Wysłany: Sob 26 Wrz, 2009 18:42 zła interpretacja komentarzy jako negatywnych
Często się wam zdarza że źle interpretujecie komentarze na wasz temat? Mimo iż ktoś wcale nie miał nic złego na myśli to i tak uważacie że to co powiedział było złe?
Złe myślenie wiąże się na pewno z niską samooceną czyli trzeba by było uderzyć w nią jako pierwszą.
Czy według Was można jakoś zmniejszyć te negatywne myślenie?
_________________ Mondays I sleep away
Tuesdays I lay awake
Wednesdays, they are the worst
Thursdays I reminice
Fridays I see your face
And I can't breathe
plamka123
Wiek: 25 Dołączyła: 21 Sie 2009 Posty: 2083 Skąd: z piekła rodu :P
Ja w kazdym komenatrzu na temat własnej osoby doszukuję się złych intencji. I tak naprawdę nie ważne, czy ta osoba krytykuje mnie niesprawiedliwie, sprawiedliwie, dla mojego dobra, czy w ogóle chce powiedzieć coś miłego. Zawsze jest źle. Zawsze szukam drugiego dna. Nikt nie ma prawa powiedzieć coś pozytywnego ma mój temat, bo przecież "takie rzeczy to kłamstwa". Na szczęście chyba doszłam do takiego chorego punktu, w którym bardzo powoli dochodzę do wniosku, że mój sposób myślenia jest CHORY, i to bardzo. Gdyby ludzie tak mnie nienawidzili to nikt by do mnie sie nigdy nie odzywał albo słyszałabym tylko obelgi pod swoim adresem. A ludzie wymiotowaliby na mój widok... A przecież tak nie jest.... Oczywiście jak ktoś wyraża chęć nawiązania kontaktu ze mna, zwykłej rozmowy to zaraz myślę, że to jeśli nie z podstępu, to z litości
Moja samoocena jest tak idiotycznie niska, że nawet przy uzasadnionych kompleksach, swiadomości pewnych wad nie powinna być aż tak skrajna. Najgorsze jest to, że ja naprawdę nie doświadczałam w swoim życiu przykrych bodźców z zewnątrz, więc nie wiem skąd to się wzięło. oczywiscie chora głowa podpowiada mi, ze widocznie jestem tak brzydka, zła i głupia, że niskie poczucie własnej wartosci jest uzasadnione
Najgorsze jest to, ze nikt nie pokocha kogoś, kto nie kocha sam siebie:(
_________________ "When you have nothing, you have nothing to lose..."
Tak samo jak Wy jestem podejrzliwy i doszukuję się podstępu, wrogości, próby wykorzystana w niemal wszystkim, co mówią mi inni. Jeśli chodzi o oceny jest podobnie, zawsze muszę myśleć, że ktoś jest nieszczery lub robi sobie ze mnie jaja. Ale wiem, że tak nie jest. Tzn. nie wszystkie komentarze innych o mnie takie są. Dlatego odrzucam te idiotyczne myśli, one niszczą mnie od środka, zniekształcają mój obraz rzeczywistości gorzej niż alkohol czy dragi Wam radzę to samo, jeśli nie chcecie do reszty postradać zmysłów. Ja się w porę obudziłem, inaczej popadłbym w poważną paranoję
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Plamka dosyć często podkreślasz to w swoich wypowiedziach. Nie wiem, nie znam się na tym i nie chce pytać o szczegóły tego, bo rozumiem że jest to krepujący temat dla ciebie. Ale być może się mylę i faktycznie nie da się zlikwidować objawów i występują one z dużą częstotliwością. Niemniej jednak odnoszę wrażenie że specjalnie tylko dla własnego usprawiedliwienia zrzucasz winę wyłącznie na to. Gorzej się przyznać do własnej słabości ale łątwo na coś zewnętrznego zwalić winę. Twoje dolegliwości nie mają znaczenia w kontaktach z innymi ludźmi to w czymś innym jest problem.
plamka123
Wiek: 25 Dołączyła: 21 Sie 2009 Posty: 2083 Skąd: z piekła rodu :P
tak powiedział ci ktoś kiedyś że kadzisz, albo ze się nie myjesz , albo źle śmierdzisz, albo ze jesteś źle wychowany,albo ze ktoś dał ci do zrozumienia, albo ktoś przesiadał się w autobusie od ciebie na nie miejsce, albo otwierał okno , , albo patrzył na ciebie z agresja , złością , obrzydzeniem , kiwał głowo,albo uciekał od ciebie? wyobraź sobie że mnie to spotkało.
_________________ Który z panów chciałby zostac moim przyjacielem od serca od spraw duchowych ?
a wiesz Dominik coś ie dowiedziałam ze osoby jąkające potrafią ładnie śpiewać i przy śpiewaniu się nie jąkają bo przedłużają dźwięki. Na lekcji głosu nam pani opowiadała.
_________________ Który z panów chciałby zostac moim przyjacielem od serca od spraw duchowych ?
Oj tak, zawsze źle interpretuje i wychodzi bałagan. Iris_8 opisała swoją, a także moją sytuację...
Rzadko kiedy wierzę w jakieś dobre słowo na mój temat.
_________________ 'I widzę od lat nieprzerwanie podróbkę szczęścia z fabryki na Tajwanie.'
Też czuje ,że wszyscy sa dla mnie wrodzy i mnie nienawidzą. Kazde ich słowo przeciwko mnie.
Hmm, pewnie dlatego myślą ,iż jestem do nich wrogo nastawiony i naprawdę stają się nie mili.
Ostatnio zmieniony przez Kertoip Pią 03 Lut, 2012 18:12, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.