Wysłany: Sob 31 Gru, 2011 13:18 Sylwester co zrobić?
Witam
Mam straszny problem. Otóż kolega z klasy zaprosił mnie na swoją osiemnastkę połączoną z sylwestrem ( boże to dziś ;( ). Na początku zmywałem go odpowiedziami typu: może, powiem ci potem itp, wreszcie pod jego wpływem zgodziłem się, kupiłem prezent i nawet z początku cieszyłem się że idę na tę imprezę. Jednak im bliżej jej tym bardziej się denerwuję i nie chcę na niej iść. Głupio mi się wycofać bo zależało mu na tym żebym był (nie wiem po co, ja jestem taki imprezowy jak stary dziadek ale spoko, dodam że to moja 1 impreza w zyciu ) Może nie tyle co stresuję się tą imprezą co strachem przed poznaniem nowych ludzi, a będze ich tam ponad 40 ;/ nikogo nie będe znał bo reszta osób z klasy odmówiła mówiąc że mają inne plany, a nie chce go wystawiać bo to mój kumpel z podstawówki i znamy się już z 10 lat;/
Poradzcie mi coś. Co mam zrobić? Jak poradzić sobie z tym stresem, bo czuję się jak wrak a nie jak normalny zadowolony człowiek. który cieszy się że idzie na imprę ;/
idź troche poćwiczyć, pobiegać nie wiem co tam lubisz. Troche Cie to odstresuje. Włącz muzykę, która lubicz albo jakis film, żeby oderwać sie od tych mysli. Idź na impreze chociazbyś miał sie zexxać, unikanie jeszcze gorsze...strzel dwa trzy piwa to na pewno pomoże:) (wiem z doświadczenia jestem alkoholikiem, dlatego na dłuższa metę nie polecam)... na imprezie sam podchodź do ludzi i zaczynaj rozmowe, niewazne o czym może byc o zeszłorocznym sniegu...:) miłej zabawy uśmiechu i trzymaj się:))
_________________ A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
Przynajmniej masz jakieś zaproszenie (nie to co ja...). Właściwie co masz do stracenia?
Jeśli nie będziesz się dobrze bawił - trudno. Zawsze lepsze to niż siedzenie w domu i oglądanie telewizji. A może nie będzie tak źle? Rezygnując tracisz szansę na poznawanie nowych ludzi czy zwyczajny "trening", podczas którego masz okazję otworzyć się na innych! Podpowiedź: wypij trochę. Nie mówię tu o schlaniu się do nieprzytomności. 3 kieliszki wódki dodadzą ci trochę odwagi ;p.
Ja niedawno miałam taką sytuację. Zostałam zaproszona na urodziny do kolegi z klasy. Oprócz mnie z klasy zaprosił jeszcze parę osób (większość ludzi u nas w klasie to dresy/laleczki/kujony, a on to hmm taki typ "rockmana" bardziej ). Reszta zaproszonych była mi kompletnie nieznana. Przed imprezą pisałam do znajomych, czy się wybierają. I co? Każdy mi odpisywał, że nie może jednak iść. Byłam załamana, bo bałam się iść tak kompletnie sama, nikogo nie znając... Ale zaryzykowałam. Poszłam i muszę powiedzieć, że była to najlepsza impreza na jakiej byłam!!! Poznałam parę fajnych osób, świetnie się bawiłam (no trochę się wypiło przy okazji ;p). A znałam tam tylko 2-3 osoby z 50-60.
Znajomi ze starej szkoły jakoś mnie wyciągnęli ostatnio, niestety większość osób przyszło z chłopakami/dziewczynami, a ja siedziałem jak ten idiota i jak zwykle złapałem zamułe. Więcej nie mam zamiaru się zmuszać na siłę, zdecydowanie wolę pooglądać fajerwerki z okna i się wyluzować w domu
Czuje że spędzę ten sylwster sam w czterach ścianach bo jak na razie nie jestem w stanie ogarnąć tego zasranego stresu ...w głowie mam wszystkie myśli na nie ;/
przede wszystkim nie myśl o tym tak dużo! to nie jakieś wielkie wydarzenie, które będzie trasmitowane w telewizji, tylko zwykła domówka! jak będziesz się źle czuł, to po prostu wyjdziesz w trakcie, nikt cię na siłę nie zatrzyma
Spójrz na to inaczej: nawet jeżeli pójdziesz, i impreza będzie fatalna - to i tak idąc tam zwyciężysz nad stresem! Możesz teraz sobie myśleć, że wolisz zostać w domu, że łatwiej, ale robiąc tak, jednocześnie pozwalasz by fobia przejąła nad Tobą kontrolę, co pewnie powoduje kolejne myśli myśli: że już zawsze tak będzie i przy kolejnych okazjach też nie będziesz na to miał siły. Ale jeżeli nad tym zwyciężysz i pójdziesz; zrobisz z tego wyzwanie na cały nowy rok, to tylko idąc tam, podładujesz w sobie pewność siebie i sprawisz, że wszystkie podobne wydarzenia w przyszłości będą już tylko łatwiejsze. Więc nie zastanawiaj się, tylko wstawaj i się szykuj by wyruszyć, to okazja gdzie możesz tylko wygrać, a nie masz nic do przegrania.
_________________ "I used to live like Robinson Crusoe; I mean, shipwrecked among 8 million people. And then one day I saw a footprint in the sand, and there you were." - The Apartment
a m i jaksas diewczyna narala z pol litra wodki i nie wiem oc sie dzieje ;d ale *** bylo dobrzre zem am dobrego kumpla, bo inaczej zataczalbyms ise do domu chyba do rana
HAPPY NEW YEAR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ja właśnie wróciłem do chaty, troche połaziłem z kumplem po mieście, pojezdziliśmy samochodem, zaszliśmy do jednej knajpy napić sie szampana ale na chwile tylko bo impreza zamknięta, wprawdzie namawiali nas żebyśmy zostali ale tak na krzywy ryj troche niezręcznie, w końcu wszyscy inni płacili...
Tak opisze, przelamałem się i poszedłem. Na początku było spoko, mało ludzi tylko ja i kolega, który mnie zaprosił potem dom zrobił się pełny oczywiście ciśnienie poszło w górę i siedziałem jakby mi kij w odbyt wsadzili .. na szczęście po 40minutach zorientowałem się że nikt tam na mnie uwagi nie zwraca, więc potem jakoś to poszło pojdałem, potańczyłem nawet trochę, ale muzyka mi się nie spodobała i szybko się to skończyło. Po jakichś 3 godzinach przyszła koleżanka z gimnazjum i jakoś tak mi się lżej zrobiło i bawiłem się tylko z nią.
Wiek: 18 Dołączył: 04 Mar 2011 Posty: 145 Skąd: Łódź
Wysłany: Sro 18 Sty, 2012 15:57
No tak, tak naprawdę to nigdy w takich sytuacjach nie ma czego żałować Wszystkie te nasze "katastrofy" są tylko w naszej głowie, a przed danym stresującym wydarzeniem straszą nas tylko nasze myśli. Tak naprawdę to odniesiemy sukces nawet kiedy wedlug nas "zawalilimy sprawe". Zrobilismy przecież coś mimo wielkiego stresu i strachu, jesmy odwazni, wiele innych osob, których traktujemy jako swoj wzor do nasladowania (bo oni są zdrowi i takie sytuacje nie wywolują u nich lęku), na naszym miejscu, gdyby tez wpadli w fobie spoleczną, i poczuliby by to co my czujemy nie odwazyloby się na to co Ty zrobiles Intex, gratulacje tak trzymaj
_________________ Miłego dnia! Chyba, że masz inne plany…
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.