Wysłany: Sob 11 Lip, 2009 20:05 Rozmowy telefoniczne
Tak się zastanawiam nad jedną sprawą - jak jest u Was z rozmowami telefonicznymi?
Ja np. wstydzę się rozmawiać przez tel z osobami, na których mi zależy.
Jednym z powodów są wszędobylscy i przeciekawscy domownicy, którzy ciągle podsłuchują, a potem złośliwie komentują takie rozmowy - a ja, niestety, nie mam możliwości wyjścia z domu, żeby pogadać spokojnie (wyjaśnienie tej sytuacji w temacie powitalnym).
Drugim powodem jest to, że boję się, że nie będę wiedział, co powiedzieć (trochę się jąkam), albo powiem coś nie tak, co sprawi, że zrobię z siebie idiotę w oczach tej osoby.
Często nawet dochodzi do tak absurdalnej sytuacji, że jeśli ja mam do kogoś zadzwonić, siadam przed kompem, piszę sobie przewidywany przebieg rozmowy i potem, w odpowiednich momentach, po prostu czytam, co mam powiedzieć.
Co dziwne - problem ten nie występuje, gdy dzwonię gdzieś "służbowo" (urzędy, uczelnia i inne instytucje) - tam potrafię załatwić wszystko, jak należy.
Dlatego też ze znajomymi wolę smsy, czy rozmowy na gg.
Wiek: 19 Dołączyła: 04 Mar 2009 Posty: 1188 Skąd: mazowieckie
Wysłany: Sob 11 Lip, 2009 22:14
Ja zawsze wolałam smsy, ale to dlatego, że zawsze gadam za szybko, ewentualnie palnę o słowo za dużo i potem nauczkę mam.
Kiedyś nie lubiłam dzwonić, teraz problemów mi to nie sprawia, jedynie nie odbiorę, jak nie chce mi się gadać/nie mam czasu/ piszę z kilkoma osobami i nie chciałabym z nimi tracić kontaktu przy okazji/ telefonu przy sobie nie mam/ dzwoni ktoś, kogo nie lubię ;p
Jedyne, co mnie wkurza, to że mój głos jest tak beznadziejny przez telefon -_- Ale jak już się rozgadam, to mi nie przeszkadza (:
A do szkół/lekarzy/innych nie dzwonię. Jeszcze, mama póki co za mnie to załatwia, bo ja bym się nie dogadała w życiu ^^'
_________________ Znajdziesz mnie na: Twitter | N-k | x
Boję się rozmów przez telefon. Swobodnie rozmawiam tylko z mamą i wychowawczynią.
Mniej swobodnie (tzn denerwuję się, ale nie tak bardzo jak przy innych rozmowach) z dobrą koleżanką i chłopakiem. Z całą resztą unikam rozmów jak tylko mogę, ograniczam się do smsów i rozmów na gg.
Do osób nieznajomych praktycznie nie dzwonię/nie odbieram telefonów od nich. Gdy muszę coś załatwić (i nie może zrobić tego nikt inny), to wtedy dzwonię kilka razy, ale zawsze panikuję i się rozłączam i dopiero za którymś razem rozmawiam, ale i tak strasznie się denerwuję.
_________________ 'Samotna jak wilk żyjący w stadzie' - teraz szczęśliwa jak Wilczyca żyjąca z ukochanym Wilkiem
"Człowiek jest z natury istotą społeczną, kto zaś nie potrafi żyć w społeczności albo wcale jej nie potrzebuje (...) albo jest bestią albo bogiem" - Arystoteles
Specjalnie nie mam problemow ze dzwonieniem jak i odbieraniem. Jedynie nie lubie przy rodzinie rozwiac przez telefon i tego raczej unikam , obcy i znajomi mi nie przeszkadzaja.
U mnie sytuacja jest dziwna. Każdą rozmową się denerwuję dopóki nie minie jakieś 10 sek rozmowy. Najgorzej mam jeżeli muszę do kogoś zadzownić i załatwić coś potrafię to odwlekać tygodniami.
Natomiast z odbieraniem nie mam problemów.
Największy problem mam z rozmawianiem w domu kiedy jest ktoś z rodziny. Nie potrafię zawsze wychodzę gdzieś w odludne miejsce. Krępuje mnie to poza tym zaraz są pytania kto i po co... strasznie tego nie lubię, ale przede wszystkim brak mi wtedy swobody.
Zapomniałam dopisać (panowie powyżej mi przypomnieli swoimi postami), że przy rodzinie/znajomych w ogóle nie potrafię rozmawiać Muszę być sama w pokoju, a najlepiej gdzieś na dworze, gdzie nikt mnie nie słyszy.
_________________ 'Samotna jak wilk żyjący w stadzie' - teraz szczęśliwa jak Wilczyca żyjąca z ukochanym Wilkiem
"Człowiek jest z natury istotą społeczną, kto zaś nie potrafi żyć w społeczności albo wcale jej nie potrzebuje (...) albo jest bestią albo bogiem" - Arystoteles
Wiek: 19 Dołączyła: 04 Mar 2009 Posty: 1188 Skąd: mazowieckie
Wysłany: Sob 11 Lip, 2009 22:32
Ja też przy rodzinie nie umiem ;p
Gdy tylko mam z kimś przez telefon rozmawiać, zawsze odchodzę od nich na kilkanaście kroków, wychodzę do innego pokoju bądź na dwór. Jakoś tak ^^
_________________ Znajdziesz mnie na: Twitter | N-k | x
Ja praktycznie nie gadam przez fona xd Jedynie do mamy i cioci dzwonię, jak mam jakąś sprawę.. Nieraz kolega zadzwoni, nie lubię odbierać, ale ostatnio jakoś się przełamuję. Oczywiście nie ma mowy, żeby rozmawiać przy kimś. Tak jak Was, denerwuje mnie te podsłuchianie rodziny i głupie pytania.. Wręcz się we mnie gotuje od tego ^^
Tak więc, powiedzmy, że ze znajomymi osobami potrafię porozmawiać, o ile nikt nie podsłuchuje.. Za to, żeby zadzwonić gdzieś do urzędu, czy załatwić jakąś sprawę do jakiejś oficjalnej placówki, czy nieznanej osoby, to jest praktycznie niemożliwe \;
_________________ Popiół może nadal rozpalać ogień, póki żar jest w sercach ludzi.
Jeśli mam rozmawiać z kimś kogo znam, to raczej nie ma problemu,
a kiedy dzwonie do kogos nieznajomego lub ten ktos dzwoni do mnie to roznie bywa ^^ raz lepiej raz gorzej
Nie znoszę, nie cierpię i nienawidzę telefonów .
Jestem chora jak mam gdzieś zadzwonić. Tysiąc razy wykręcam numer i odkładam słuchawkę zanim usłyszę sygnał . A najgorsze dla mnie jest telefowanie w czyjejś obecności . Chyba nigdy już się tego lęku nie pozbędę. To jest takie męczące. Powtarzam sobie w myślach, że osoba do, której dzwonię mnie nie widzi i nic mi zrobić nie może, że w każdej chwili mogę odłożyć słuchawkę a mimo to paraliżuje mnie strach - koszmar!!!
Z dwojga złego to już wolę jak ktoś do mnie dzwoni .
Nie mam jakiś większych problemów z rozmowami telefonicznymi, czasami gdy mam do kogos zadzwonić denerwuje się, odebranie telefonu niestwarza mi żadnego problemu. Nie lubie tylko rozmawiać przez telefon w obecności rodziny i niektórych obcych osób i tego raczej unikam.
Czyli widzę, że nie tylko ja mam podobne problemy i nie powinienem się uważać za nienormalnego, bo "niektórzy" nie mają takich problemów
Co do rozmawiania z nieznajomymi i instytucjami - jakoś mniej się krępuję, kiedy ktoś mnie nie zna, nie wie, kim jestem... natomiast załatwianie spraw "służbowych" - denerwuję się jedynie wtedy, kiedy sprawa dotyczy jeszcze kogoś z rodziny... jeżeli to tylko i wyłącznie moja prywatna sprawa, wszystko jest ok.
_________________ "I wanna change my life, but... another day goes by..."
Problemów z rozmawianiem przez telefon nie mam. Czasem tylko ogarnia mnie lęk podczas gdy dzwoni telefon w miejscu publicznym (haha ale on ma dzwonek !)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.