Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Opis moich dolegliwości... Jak je pokonać?
Autor Wiadomość
PewienGrzesiek 


Wiek: 16
Dołączył: 27 Lis 2011
Posty: 18
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 21:57   Opis moich dolegliwości... Jak je pokonać?

Mam 15 lat, rocznikowo 16. Mam wiele problemów. Opiszę je tutaj. Na przykład strasznie wstydzę się kobiet, patrzenia im w oczy. Np. idąc ulicą nie patrzę na nie, jakoś się wstydzę, że ona sobie pomyśli że pewnie po co on się patrzy itd. Podczas zwykłej rozmowy też nie potrafię patrzeć innym... Po za tym, jazda w autobusie, zamawianie jedzenia w restauracji to wszystko jest dla mnie tragicznie straszne... Nie potrafiłbym żyć normalnie, nie wiem jak to będzie, skoro strasznie się wstydzę iść do sklepu, mieszkam na wsi to jeszcze i tak mam nieźle, a w mieście to do kina wszędzie się wstydzę... Dlaczego tak jest?
 
     
Urthon 
Pobody's nerfect


Wiek: 21
Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 2331
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 15 Sty, 2012 00:44   

Cytat:
Dlaczego tak jest?


Chyba przeceniasz nasze możliwości ;-) Za mało o tobie wiemy (nawet jakbyś napisał długaśny post ze swoim życiorysem to i tak byłoby to za mało), sami też mamy podobne problemy, geneza fobii może być różna. Tak naprawdę tylko ty możesz sobie odpowiedzieć na pytania które zadałeś.
_________________
“A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
 
 
     
michu18x 


Wiek: 18
Dołączył: 04 Mar 2011
Posty: 145
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 15 Sty, 2012 23:44   

Siema Grzesiek ;)
Objawy, problemy opisane przez Ciebie są tak typowe dla nas wszystkich, fobików spolecznych jak slonce w dzien. Fobia Spoleczna niefajna sprawa, jesli chodzi o jej geneze to mozna by dlugo dlugo rozpatrywac czynniki jakie mogly na nas wplynac i uksztaltowac nasza psychike przez cale zycie, ale nie jest to wazne, ogolnie rzecz ujmujac poprostu stworzylismy sobie w glowie rzeczywistosc w nieco krzywym zwierciadle co z czasem doprowadzilo do pewnych komplikacji w naszym zyciu codziennym.
Strach przed przyszloscia? Tez go mam, rzeczywiscie swiadomosc, ze w przyszlosci czekaja nas nieuniknione sytuacje, w ktorych jestesmy pewni, ze przez nasz lęk nie będziemy umieli sobie za dobrze poradzic jest niemila, choc gdyby tak naprawde doglebnie rozwazyc nasz problem to tak naprawde nic strzasznego nie moze się nam przytrafic. Wszystkie "katastrofy" mają miejsce tylko w naszej glowie. Potrzeba zmiany sposobu myslenia, stopniowego uswiadamianie sobie takich rzeczy poprzez racjonalne myslenie (bo to u fobików z czasem zawsze coraz bardziej szwankuje). Mi osobiscie wychodzi to coraz lepiej dzieki terapii Richardsa, która teraz Ci polecam z calego serca, bo ona nie ma szans nie odmienic twojego zycia jesli dobrze sie ja zrobi ;)
_________________
Miłego dnia! Chyba, że masz inne plany…
 
     
PewienGrzesiek 


Wiek: 16
Dołączył: 27 Lis 2011
Posty: 18
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012 21:40   

Dziękuje Michu za świetną odpowiedz :) A tą terapię postaram się w najbliższym czasie próbować wykonać... Mam jeszcze takie jedno pytanie, mam problemy z wypowiadaniem zdania itd. Albo zamiast skupiać się na swojej wypowiedzi, to staram się kogoś przewyższyc wzrostem... to kolejne moje problemy...
 
     
michu18x 


Wiek: 18
Dołączył: 04 Mar 2011
Posty: 145
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 17 Sty, 2012 09:37   

PewienGrzesiek napisał/a:
Mam jeszcze takie jedno pytanie, mam problemy z wypowiadaniem zdania itd. Albo zamiast skupiać się na swojej wypowiedzi, to staram się kogoś przewyższyc wzrostem... to kolejne moje problemy...

Co do pytania to nie jestem pewien czy dobrze wiem o co chodzi, bo może użyles jakiegoś skrótu myślowego ;) Problemy z wypowiadaniem zdania, chodzi po prostu o zabieranie glosu w towarzystwie, czy moze o tworzenie nieskładnych wypowiedzi? A przewyższanie wzrostem, to chodzi o to, że po prostu stajesz na palcach przy kims? Moze masz kompleks na punkcie swojego wzrostu? Jak tak to mi akurat cięzko coś tu doradzić bo zawsze bylem wyższy niż inni :P Spróbuj sprecyzować bardziej pytania, lepiej wtedy bedzie się nam od razu zrozumieć, rozpisz się, nieważne, że czasem może to wszystko brzmieć trochę dziwnie, my to przecież znamy ;)
_________________
Miłego dnia! Chyba, że masz inne plany…
 
     
PewienGrzesiek 


Wiek: 16
Dołączył: 27 Lis 2011
Posty: 18
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Wto 17 Sty, 2012 22:26   

Chodzi o to, że czuję sie jakbym miał taką otoczkę, że inni mnie obserwują ciągle, a z racji że mam 173 cm, to jestem troche niski, ale mam 15 lat, koniec kwietnia 16, wiec moze jeszcze urosne, ale to inna sprawa. Nie wiem jak to będzie. Niedługo czeka mnie nowa szkoła, wkraczanie w dorosłość, ale jak to będzie? jak ja nie potrafię prostej rzeczy załatwić w szkole, sklepie, nie potrafię normalnie z ludzmi rozmawiac, nie patrze im w oczy, nie potrafię wejść do sklepu, NIC NIE POTRAFIE. Nie zebym sie uzalał nad soba, bo tak jest, jestem niezdara zyciowa, nawet ostatnio od rodzicow to usłyszałem, bo zadnej rzeczy nie potrafie załatwic, wszystko przez to poje*** fobie!!! i jak tu żyć? mam propozycje z klubu, i pojsca do internatu, ale co z tego? Ja chory, mam mieszkac 150 km od domu? jak ja sie normalnie nie umiem porozmawiac z kims, załatwic sprawe, czy zjesc w restauracji : ( Dlaczego tak jest : ( Kiedyś tego nie wytrzymam.... : (
 
     
michu18x 


Wiek: 18
Dołączył: 04 Mar 2011
Posty: 145
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro 18 Sty, 2012 16:36   

No tak ta "otoczka", że inni Cie ciągle obserwują to coś czego doświadczał każdy fobik. Też tak jeszcze czasem mam, choć dzięki terapii Richardsa jest to wlasciwie sporadyczne. Prawda jest taka, że zazwyczaj to nasza fobiczna wyobraźnia nam podpowiada, że inni nas obserwują (możemy czasem rzeczywiście odnieść takie mylne wrażenie, gdy np. chcąc sprawdzić czy dana osoba patrzy się na nas, zachowamy się na swoj sposob "nerwowo" i w tym momencie rzeczywiscie sprawimy, że ta osoba zwroci na nas swoj wzrok - to przyklad sytuacji, która miesza nam w glowie i tworzy nieracjonalne fobiczne przekonania), a nawet jesli czasem ktoś na nas sobie spojrzy to musimy sobie stopniowo uświadamiać, że to nie jest nic wielkiego, szczególnie dla tej osoby ( poprostu czasem pod wplywem naszego znerwicowania i nietypowego dla ludzi bez fobii skupienia na danej, tak naprawde błachej sytuacji zachowujemy się w taki specyficzny sposob, tak "niepewnie" i to czasem może ewntualnie sprawić, że ta druga osoba też nie czuje się w stosunku nas pewnie i tak machinalnie rzeczywiscie na nas zacznie patrzec choć tak naprawde jej mysli są wlasciwie gdzie indziej, nie analizuje naszego zachowania, nie mysli źle o nas, bo co my ją obchodzimy? - to jest prawda i trzeba powoli dzięki racjonalnej analizie rzeczywistosci do tego dojść)
Masz 173cm wzrostu i sądzisz, że jesteś mały? :1: No to musisz miec naprawde duzych znajomych, ja jestem dorosly i mam 185cm wzrostu i malo kto jest odemnie tak naprawde wyższy. Mam kolegow starszych od Ciebie i niższych, a ty do tego jeszcze na pewno urosniesz ;)
Co się tyczy tych obaw do przyszlosci to doskonale to znam. Faktycznie perspektywa bycia "zmuszonym" do robienia rzeczy wywolujących u nas przerażenie w przyszlosci jest nieprzyjemna, ale spoko pamietaj, że wszystkie nasze lęki i obawy zawsze są bardzo wyolbrzymione w naszej glowie. Zawsze sobie poradzimy, gdy bedziemy musieli bo nie ma innej opcji, poradzimy sobie gorzej lub lepiej i poprostu mniej lub wiecej postresujemy się nieracjonalnie, nigdy nie stanie sie zadna realna katastrofa.
Ale tutaj pamietaj jest ważna sprawa (pewnie nie wiesz tego jeszcze, bo chyba jeszcze nawet nie zdążyles podjac terapii richardsa): nigdy nie mów sobie zdań typu: nie potrafie czegoś zrobić, nic nie potrafie albo jestem do niczego... Twój mózg slyszy wszystko i interpretuje, zapamietuje i po dluzszm czasie powtarzania uznaje to za prawde, a to nie jest prawda, to jest absurd.
Twoi rodzice nazwali Cie niezdarą życiową, bo Cie nie rozumieją, nie znają twoich problemów. Jestes bardzo odważny, bo probujesz mimo takiego lęku jaki masz, gdyby fobia spadla na nich dajmy na to tak z dnia na dzien, pewnie radziliby sobie gorzej od Ciebie. My nie jestesmy winni za to, że mamy fobie, ale tylko my możemy to zmienic ;) Troche sie rozpisalem xd Powodzenia życze ^^
_________________
Miłego dnia! Chyba, że masz inne plany…
 
     
brunet 

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 483
Wysłany: Sro 18 Sty, 2012 16:50   

173 to mało???? hahaha, ja mam tyle i wcale nie jestem kurduplem na tle innych.
zresztą niscy ludzie mają lepszą prezencję , bo maja małe dlonie stopy, uszy i mlodziej wyglądają
Ostatnio zmieniony przez brunet Sro 18 Sty, 2012 16:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.