Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Jak wyjść z fobii w zaledwie miesiąc :P [tutorial]
Autor Wiadomość
trololo89 


Wiek: 22
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 5386
Wysłany: Pią 13 Sty, 2012 16:03   

Dubstep, nawroty się zdarzają, musisz być na to gotowy. Droga do wyjścia z fobii nie jest prosta i usłana różami.
 
     
Soledad 

Wiek: 23
Dołączyła: 13 Gru 2010
Posty: 548
Wysłany: Wto 17 Sty, 2012 14:02   

Sygim napisał/a:
Dostrzegam jedną rysę w Twoim wspaniałym planie, Dubstep. Osoby wdrażające te i podobne zalecenia terapeutyczne pozostają w konflikcie między tym co właśnie robią, a tym co nakazują stare przyzwyczajenia/instynkty/chęci. A niestety taki dysonans jest bardzo wyczuwalny dla rozmówcy, ludzie podświadome odsuwają się od osób które mają na twarzy wypisany konflikt wewnętrzny (dosłownie, bo pojawiają się przeczące sobie sygnały mowy ciała, albo ciało mówi co innego niż słowa).

owszem, pojawia się dysonans, ale to raczej większy problem dla danej osoby niż dla otoczenia, bo serio, ludzie typu niewrażliwego, ekstrawertycy mówiąc (być może trochę zbyt)ogólnie, nie zwracają na to aż takiej uwagi, a jeśli zwracają to i tak szybko zapominają, tylko my sobie wkręcamy że na pewno poświęcają pół dnia na rozbieranie naszej osobowości na części pierwsze.
poza tym, to tylko na początku. później jak już przyzwyczajamy się do nowego siebie, problem jest coraz mniejszy. oczywiście często pomaga zmiana środowiska.
warto też mieć jakiś argument, który będzie nam przypominał o tym, dlaczego już nie jest tak jak dawniej. przydaje się w momentach kiedy wydaje nam się, że wróciliśmy do punktu wyjścia. dla mnie takim argumentem jest wiek. tłumaczę sobie wiele rzeczy tym, że "byłam młoda i głupia" ;)

Sygim napisał/a:
Poza tym ani rozluźnienie, ani usiłowanie odsunięcia lęku, myślenia logicznie itd. nie włożą mi do głowy gotowych ripost.

tu się nie zgodzę. rozluźnienie, dobry nastrój, sprawiają że myśli same układają się w słowa. porównanie dla osób które chodzą/chodziły do kościoła: pamiętacie coś takiego jak zesłanie ducha świętego? tam chodziło o to, że apostołowie dostali dar przemawiania w obcych językach, których w ogóle wcześniej nie znali. ot tak, z miejsca. to tu zachodzi coś podobnego. oczywiście w granicach rozsądku, ale serio, kiedy jesteśmy w formie, potrafimy wydobyć z siebie to co najlepsze, nikt nie musi nam wówczas "wkładać do głowy gotowych ripost", bo sami je stworzymy.

Sygim napisał/a:
A co do przekonania, że wystawianie się na kontakty z ludźmi i przejmowanie inicjatywy stopniowo poprowadzi do zmniejszenia leku, to jestem żywym przykładem, że niekoniecznie. Od zawsze staram się angażować w kontakty z ludźmi, nie pozwalać sobie na słabość itd, ale wciąż nieraz boję się interakcji z nawet najbliższymi mi osobami.

sam kontakt, tak zwane "przełamywanie się" to bullshit, zgadzam się.
_________________
W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
 
 
     
trololo89 


Wiek: 22
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 5386
Wysłany: Wto 17 Sty, 2012 20:34   

Sygim napisał/a:

A co do przekonania, że wystawianie się na kontakty z ludźmi i przejmowanie inicjatywy stopniowo poprowadzi do zmniejszenia leku, to jestem żywym przykładem, że niekoniecznie.


Ja jestem zdania, że przełamywanie się powinno iść w parze ze stopniową zmianą przekonań, najlepiej w postaci terapii.
 
     
Dubstep 


Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 114
Wysłany: Sro 18 Sty, 2012 15:13   

Kod:
Ja jestem zdania, że przełamywanie się powinno iść w parze ze stopniową zmianą przekonań, najlepiej w postaci terapii.


Nie zgadzam się ;p z tego trzeba wyjść w 1 chwili całkowicie. Nie da się stopniowo.
Obecnie uświadomiłem sobie że niczego się nie boje w ludziach i na 1 planie mam być zawsze ja a nie ktoś z otoczenia :D i póki co jest OK ale to dopiero 2 dzień więc zobaczymy co będzie dalej ;]
Ostatnio zmieniony przez Dubstep Sro 18 Sty, 2012 15:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
trololo89 


Wiek: 22
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 5386
Wysłany: Sro 18 Sty, 2012 18:53   

Dubstep napisał/a:
Nie zgadzam się ;p z tego trzeba wyjść w 1 chwili całkowicie. Nie da się stopniowo.


Skąd taka teoria?
 
     
Dubstep 


Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 114
Wysłany: Sro 18 Sty, 2012 19:12   

Z własnego doświadczenia :P
Jak zwalczasz stopniowo to są nawroty ciągle. A jak raz a porządnie to już nie będzie. Poprostu do góry łeb i jazda:d Konkret tak fobie społeczną porównałem sobie z lękiem ciemności zagrożenia nie ma ale wyobraźnia schizuje i jak postawić czoło temu lękowi to on odpuszcza. Poprostu trzeba czuć wyższość nad tym ;p i czuć sie komfortowo a nie zapewniać komfort innym :P
_________________
"Czego się boisz? Co jest sumą twoich strachów? Boisz się życia czy pójścia do piachu??"
"Z miliona szos wybrałeś tą którą jade skur** dziś poznasz zaginioną autostradę, twarze białe jak topielce HAHA witamy na dnie bagna !!"
 
     
trololo89 


Wiek: 22
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 5386
Wysłany: Sro 18 Sty, 2012 19:20   

Dubstep napisał/a:
Jak zwalczasz stopniowo to są nawroty ciągle. A jak raz a porządnie to już nie będzie. Poprostu do góry łeb i jazda:d


Mocno się to kłóci z tym:

Cytat:
Nie wiem jak to jest w sumie już teraz. Jestem w punkcie wyjścia przez jakiś czas, nie było wogóle nieśmiałości, konfliktu odczuć wewnętrznych też widać nie było wypisanego na twarzy. Byłem wyluzowany w uj. A teraz wsio wróciło do "normy" Niby czasami jak sie kontroluje usilnie to jest w miare ok, ale ile można po pewnym czasie teraz zaczyna głowa boleć i sposób przestaje działac. Samokontrole szlak trafia. . W sumie to już straciłem teraz nadzieje że cokolwiek zdziałam z tą fobią.


Jakoś mi się nie chce wierzyć, że komukolwiek uda się pokonać FS (chyba, że lekką i pod warunkiem, że ten ktoś ma ją od niedawna) gładko i bez nawrotów, to niewykonalne, chyba że dla filmowych twardzieli, którzy potrafią biegać z przestrzelonymi udami. Gdyby to było takie proste i przyjemne, kto by na to cierpiał?
 
     
Dubstep 


Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 114
Wysłany: Sro 18 Sty, 2012 19:26   

Nie wiem wcześniej kontrolowałem się. A teraz poprostu czuje że wcale gorszy nie jestem niż inni :P Nie próbuje nic nikomu udowodnić być lepszym czy gorszym tylko robie to co czuje ze jest słuszne :P
Zaraz pewnie będzie znowu deprecha że mi sie nie udało :P no, ale jak narazie 2 dzień jest EKSTRA ;D
_________________
"Czego się boisz? Co jest sumą twoich strachów? Boisz się życia czy pójścia do piachu??"
"Z miliona szos wybrałeś tą którą jade skur** dziś poznasz zaginioną autostradę, twarze białe jak topielce HAHA witamy na dnie bagna !!"
 
     
Matias 


Wiek: 19
Dołączył: 15 Lip 2011
Posty: 90
Skąd: w sumie nie wiem
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: Czw 19 Sty, 2012 21:35   

a tam pierdzielicie farmazony - wystarczy przestawić myślenie- z negatywnych myśli na pozytywne - a uwierzcie mi jak jestes trzeźwy to bardzo łatwo wpłynąć na swoją świadomość - proste

mieć nadzieje i chęci - następnie mieć się komu wygadać - a potem to już z górki

prosze bardzo - Onar - "Idź przed siebie"


wystarczy tylko chcieć

I w pełni popieram Dupstep'a
Widze że większoąśc fobików myśli ze wyjdzie z fobii pod wpływem jakiegoś cudu czy czegoś wyimaginowanego - liczą na niewiadomo co - a jakby tak głębiej pomyśleć - to przecież jesteśmy ludzmi - no prosze was ....


""jeśli mówisz mi ze coś jest białe to jest czarne
rzeczywistość rozpie... la mi ryj jak kastet
zejdź z bloku na parter , z gwiazd na ziemie
idź każdego dnia z fartem i zawsze przed siebie
nigdy za wszelka cenę iść, taka mam domenę
by
nie mówili o mnie to ten szczur co się boi żyć
patrzeć rano w lustro i czuć *** wstyd?
mieć w głowie pusto i zostawiać tylko syf?( Nie)"""
_________________
"psy szczekają , karawana jedzie dalej"
Ostatnio zmieniony przez Matias Czw 19 Sty, 2012 21:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Dubstep 


Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 114
Wysłany: Pią 20 Sty, 2012 14:15   

W ciul ***...ista nuta ;d w dalszym ciągu fobii brak. :p Poprostu trzeba walczyć aby coś mieć od życia trzeba mu to wyrwać z rąk :D
_________________
"Czego się boisz? Co jest sumą twoich strachów? Boisz się życia czy pójścia do piachu??"
"Z miliona szos wybrałeś tą którą jade skur** dziś poznasz zaginioną autostradę, twarze białe jak topielce HAHA witamy na dnie bagna !!"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.