Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Jak Was postrzegają inni?
Autor Wiadomość
Admin 
Administrator

Dołączył: 08 Lis 2008
Posty: 2404
Skąd: ...
Wysłany: Wto 02 Gru, 2008 23:35   Jak Was postrzegają inni?

Witam

Jak wiadomo, cierpiąc na fobię społeczną, dana osoba wśród ludzi może zachowywać się różnie, a więc, może zostać różnie odebrana, a jej zachowanie zinterpretowane we wszelaki sposób, przez innych ludzi, z reguły nie rozumiejących problemu fobii społecznej. Jak myślicie - jak postrzegają Was inni? Co sobie o Was myślą, pod kontekstem Waszego fobicznego zachowania? Jak zachowują się wobec Was? Czy starają się wykorzystać swoją przewagę nad Wami? Jeśli tak, to w jaki sposób? Czy czują się może w jakiś sposób lepsi, wobec Was? Jeśli tak, to w jaki sposób Wam to komunikują? Jak generalnie wygląda sprawa odbioru Waszego zachowania, przez innych?

Zapraszam do wypowiedzi.
 
     
Ender 
Last Gunfighter


Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 1020
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Wto 02 Gru, 2008 23:59   

Heh..oto jest pytanie..
Ponieważ staram się nie być zauważalny przez otoczenie, to nawet mi sie to udaje. Jesli ktos to dostrzeże, tudzież zastanowi się, czemu staram sie unikać bliższej komunikacji..może mu sie to wydać dziwne, a konkretnie ja mogę uchodzić za dziwaka.
W róznych środowiskach jestem inaczej odbierany..np.
- na disco raczej nie jestem lubiany.. bywało, że ktoś się dopierniczał do mnie..za chyba tylko tzw. "chęć do zycia" :roll:
- na stancji zapewne uchodziłem za mrukowatego nudziarza, dlatego że najlepiej się czułem ze słuchawkami na uszach, wpatrzony w monitor komputera i jakos nie bardzo umiałem wmieszać się w międzysasiedzkie kontakty [np..nazywano mnie szczurek..pewnie dlatego, że cichaczem przemykałem korytarzem :mrgreen: ].. choć żałuję, że nie potrafiłem się otworzyć..zmienić.
Z drugiej strony niedawno spotkało mnie miłe zaskoczenie, gdy to na naszej-klasie zaprosił mnie gościu, który mieszkał na tej samej stancji co ja przed 5 laty.. zdziwiłem się, no bo niby jak to możliwe, aby mnie zapamiętać ? Takiego mruka jak ja..heh. A jednak ;)
- a jak mnie odbierają znajomi..hmm zapewne za ekscentryka..może dziwaka, a może za kogoś kto mógłby wreszcie z siebie wykrzesać więcej pewności siebie..działania etc
Można by tak jeszcze wymieniać..ale generalnie zbyt pozytywnie nie sądzę, abym był postrzegany..
no ale life is brutal, but show must go on ;)
 
     
Endorfina 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Lis 2008
Posty: 414
Skąd: Podziemie
Wysłany: Sro 03 Gru, 2008 08:41   

ja czasami bywam odbierana za zabradzo szalona i na swoj sposob po prostu pewna siebie wariatke(wiele osob mi zarzucalo,ze jestem nieobliczalna i nie wiem co to jest kontola),ale to tak naprawde jest to moja GRA,chociaz czasem to wynika tez bardzo czesto takie postrzelenie z mojej drugiej natury...)...wydaje mi sie,ze to roznie bywa,bo roznie sie zachowuje wobec roznych ludzi..jedni mnie odbieraja pelna energii,inni niesmiala,smutna,zagubiona,malomowna,ze swoim filmem :roll: ....hmmm...szczerze to mam gdzies jak mnie odbieraja,ja sie dobrze czuje w swojej skorze i nie zamierzam czynic tak,aby mnie wszyscy lubili,bo to jest niemozliwe,aby byc kochanym i uwielbianym przez wszystkich... :mrgreen:
_________________

HALLeluYahhh...Demoralizatorka, suczyna,cZaisz?
 
 
     
Undercia 

Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 183
Wysłany: Sro 03 Gru, 2008 16:59   

:mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez Undercia Czw 12 Mar, 2009 18:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
nika811

Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 2548
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sro 03 Gru, 2008 22:05   

To wbrew pozorom bardzo trudne pytanie... W zasadzie to nie wyróżniam się z tłumu ani wyglądem, ani zachowaniem, ani sposobem życia. Poprostu jestem sobie. Nie znaczy to, że nie mam znajomych ;-) . Mam ich nawet sporo i oni chyba mnie lubią ;-) . Nie mam kłopotu z ludźmi i raczej nie mam wrogów ;-) . Nie mówię za dużo o sobie, czasami napomykam o swoich lękach czy obawach ale generalnie nie zatruwam innym życia swoimi problemami. Ludzie z mojego otoczenia mają dwa wyjścia: albo mnie zaakceptować taka jaką jestem albo nie. Raczej jestem akceptowana ;-) .
 
     
Keisu 
Moderator
Adwokat diabła


Wiek: 18
Dołączyła: 09 Lis 2008
Posty: 812
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Sro 03 Gru, 2008 23:24   

Jak jestem postrzegana? Na pewno bardzo dużo ludzi kojarzy mnie z wyglądu , są mną zainteresowani .
Ale tak ogólnie ,jeśli chodzi o klasę to uważana jestem , za przemądrzałą , nerwową , spokojną , poważną , groźną...
Grono moich kumpli , nie z klasy , raczej uważa mnie za "niegrzeczną" , kreatywną , szczerą , uważana jestem za indywidualistkę ...Co jeszcze...
Admin ! Masz jakiś pomysł!?
_________________
Ave.
Bez odbioru .
 
     
papierowo 


Wiek: 21
Dołączyła: 02 Sty 2009
Posty: 3
Wysłany: Sob 03 Sty, 2009 22:02   

Endorfina-jakbym czytała opis samej siebie :->
 
     
Makaron 


Dołączyła: 16 Lis 2008
Posty: 172
Skąd: z foliowego worka
Wysłany: Nie 04 Sty, 2009 12:27   

Niestety wielu ludzi widzi we mnie dziwoląga - bo mam nietypowe hobby, bo jestem przewrażliwiona na punkcie plotek, bo jestem wrzaskliwa jak ktoś mnie wyprowadzi z równowagi. Nawet na monitor klnę jak się rozsierdzę. Ludzie ogólnie też mi współczuja, ale ile razy zetknęłam się z tym, że to tylko pozory i skrywany fałsz. Ludzie mnie nie lubią za to, że jestem sobą. Jednak nigdy nie pytałam jak koledzy i koleżanki internauci mnie postrzegają, a jestem bardzo ciekawa:)
_________________
"Piekło od czyśćca różni się tylko brakiem drzwi wyjściowych."

Kazimierz Matan
 
     
cbr600 


Wiek: 24
Dołączył: 31 Gru 2008
Posty: 432
Skąd: Żagań
Wysłany: Nie 04 Sty, 2009 14:31   

Domyślam się ,że ludzie widzą mnie za niepewnego siebie, leniwego, nieśmiałego i niepotrafiącego mieć własne zdanie człowieka. W kręgu znajomych i rodziny nieśmiały i zamknięty w sobie.
_________________
The Drama of the Gifted Child
 
 
     
manu 
Infinita Tristeza

Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 519
Skąd: z podłogi
Wysłany: Nie 04 Sty, 2009 16:44   

Standard... życiowy nieudacznik, leń któremu nie chce się pracować i który nic nie potrafi zrobić, który wykorzystuje rodziców na potęgę.
Ale oni gówno wiedzą.
 
     
blondi1011 


Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 854
Wysłany: Pon 05 Sty, 2009 14:43   

W zależności od sytuacji zachowuje się różnie toteż różnie jestem postrzegana. Grupa bliskich znajomych (w których towarzystwie jestem swobodna) uważa mnie za osobę z poczuciem humoru, zaufaną (której można swobodnie zwierzyć się ze swoich problemów), miłą i gadatliwą choć czasem niezbyt pewną siebie natomiast pozostali uważają mnie raczej za nieśmiałą, ekscentryczną osobę...
_________________
Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe...
 
     
Skorpion 


Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 32
Wysłany: Pon 05 Sty, 2009 15:15   

Znajomi (tzn. żony znajomi, bo ja ich nawet po kilku latach znajomości nie postrzegam jako własnych) pewnie na ogół mnie lubią, chociaż mnie samemu się wydaje, że tylko tolerują żeby nie urazić żony właśnie.

Ogólnie zwisa mi to jak ludzie mnie postrzegają, jedynie w sprawach zawodowych zależy mi na opinii klientów, ale tzw. środowiska już niekoniecznie. Na razie chyba klienci mają o mnie dobre mniemanie (albo nie mam nadmiernie wygórowanych żądań finansowych), bo zleceń nie brakuje.
 
     
Krzywol 

Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 13
Wysłany: Pon 05 Sty, 2009 22:17   

Skorpion, współczuję łączenia fobii z pracą związaną ze spotykaniem się z ludźmi. Pewnie sporo dzwonisz... U mnie podobnie - załatwiam wiele spraw przez telefon, czasem wstaję z łóżka (pracuję głównie w domu i samochodzie) znerwicowany jak przed maturą. A potem zamiast obdzwonić klientów/gazety/sklepy do zaplanowanego czasu, wolę grać na kompie w rzeczy, które z reguły już mnie nawet znudziły, a telefony wiszą nade mną jak topór.

Wymianę opon i przegląd do mojego samochodu załatwiałem 3 miesiące. Niby z braku czasu (tja... mordowanie się po necie jest czasochłonne :-P )
 
     
Treya 


Dołączyła: 06 Sty 2009
Posty: 431
Skąd: Persepolis
Wysłany: Wto 06 Sty, 2009 22:14   

Makaron, a co to za nietypowe hobby? Ładna ksywka. :) Zastanawiam się czy ma coś wspólnego z hobby. :P

Jak postrzegają inni: dziwna, miła, tak ekscentryczna, że aż żywiołowa (zależy od osoby postrzegającej), wredna, opanowana (taaa)

wszystko jest kurcze względne

Ender, sage Endera przeczytałeś? ; ) Czy pseudo nie ma związku?
_________________
"Udajemy tylko,że rozumiemy moce, które nami rządzą" (W.H. Auden)
 
     
Skorpion 


Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 32
Wysłany: Czw 08 Sty, 2009 14:27   

Cytat:
Skorpion, współczuję łączenia fobii z pracą związaną ze spotykaniem się z ludźmi.


Wręcz przeciwnie - pracuję w domu, a z klientami kontaktuję się czasami codziennie, ale częściej raz na kilka dni. Zresztą jak już wspomniałem, nie jestem typowym fobikiem i rozmowy o sprawach zawodowych nie są dla mnie problemem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.