Wysłany: Pią 16 Gru, 2011 19:34 jak uciec od wystąpienia publicznego ( w środe )
Witam.Chciałbym na początku trochę o sobie napisać ale jeżeli komuś nie chciałoby się czytać to najważniejsze będzie po linii z '*'.
A więc przeczytałem kilka postów osób które opisują swoje objawy i zauważyłem ,że mają dość 'silne objawy'.U mnie w większości jest wszystko OK.Raz na jakiś czas wychodzę z kolegami,w szkole też pogadam,do odpowiedzi bez większego wstydu i problemu pójdę i odpowiem.Ale....jeżeli....Mam wystąpić PUBLICZNIE ( tj. więcej niż 30 osób) wymiękam.Mam lekkie drżenie rąk.Odczuwam SILNY strach.Jeżeli takowe przedstawienie miałoby miejsce gdzieś za granicą gdzie mnie nikt nie zna to uciekłbym stamtąd .Gram na pianinie.Mój nauczyciel urząda koncerty ( +30 osób ).Kiedy jeszcze byłem młodszy i byłem w podstawówce tokilka razy byłem.Potem zaczęły się wymówki ,że niby 'chory byłem','głowa bolała' itp.kiedyś ( chyba w 6 kl. ) poszedłem ( nie zapomnę tego dnia nigdy ) .Siedzę.grają młodsi przedemną a następnie ja...Zestresowany jak *** ale dobra... siadam na krzesło ( z prawej strony byli widzowie ) i mam zacząć grać.Kładę ręcę na klawiaturę (wiem ,że na mnie patrzą) i nic ...tak z 30 sekund.Ale wstyd.Naszczęście nauczyciel z pianina 'przypomniał' mi tak na szybkiego i jakoś zagrałem.Od tamtego momentu nigdy nigdzie nie wystąpie.uhhhhh.....
Chyba nikt tego wyżej nie przeczytał ale dobra .Chodzi o to ,że mam iść ape i tam występować (!) .Nauczycieś to ścierwo ale może się z nim dogadam.Błagam,jeżeli ktoś zna jak przekonać/powiedzieć o tym ,że nie chcę występować to baardzo proszę o napisanie jak
Pozdrawiam
------------------
jestem gotowy jechać w sobotę do jakiegoś specjalisty ,żeby tylko nie grać ( w raciborzu jeżeli ktoś zna ...)
A właśnie,jeżeli poszedł bym do lekarza ,teoretycznie,mógłby spytać mnie po co mi to,ja na to ,że panicznie boję się wystąpień to może by mi coś wypisał ,że nie będę występował ?
Pozdrawiam
Dzięki za odpowiedzi,ale mam jeszcze jedno pytanie.Jeżeli takowego psychiatrę znalazłem to np. chcę się umówić na wizytę.Jak ja mam to powiedzieć.W prost ,ze mam fobie i musze miec ten papier zeby nie isc czy isc na badanie ?
A może zamiast zastanawiania się jak się wymigać od wystąpień publicznych, może lepiej popatrz na nie z innej strony?
maroo123321 napisał/a:
i nic ...tak z 30 sekund.Ale wstyd
ale czemu myślisz, że to wstyd? każdemu się może zdarzyć gorszy dzień czy chwila nieuwagi przez którą nie do końca skupiłeś się na grze. Wiem, że Ci ciężko przed gronem osób, ale pomyśl tak, oni przyszli posłuchać jak grasz, robisz coś fajnego (nie każdy ma możliwość grać, także to jest Twój duży atut) i najczęściej tym, którzy Cię tam słuchają daleko do Ciebie.
Popatrz z jeszcze innej strony, idziesz na jakiś koncert i jesteś jednym z widzów, słuchaczy i jest na scenie tylko jedna osoba i pianino, co byś pomyślał jakby ten ktoś się pomylił? Że to obciach dla niego czy normalna rzecz, która się może zdarzyć każdej osobie, w każdej sytuacji?
Popatrz z jeszcze innej strony, idziesz na jakiś koncert i jesteś jednym z widzów, słuchaczy i jest na scenie tylko jedna osoba i pianino, co byś pomyślał jakby ten ktoś się pomylił? Że to obciach dla niego czy normalna rzecz, która się może zdarzyć każdej osobie, w każdej sytuacji?
Dzięki za odpowiedzi,ale mam jeszcze jedno pytanie.Jeżeli takowego psychiatrę znalazłem to np. chcę się umówić na wizytę.Jak ja mam to powiedzieć.W prost ,ze mam fobie i musze miec ten papier zeby nie isc czy isc na badanie ?
Kiedy mam coś powiedzieć do <20 osób wszystko zapominam,boję się a najchętniej bym stamtąd uciekł.Nazywaj to sobie jak chcesz,nie ide na zadne przedstawienie ,więc jeżeli byłby Pan taki dobry i powiedział mi co mam powiedzieć kiedy zadzwonię już do psychiaty byłbym wdzięczny.
Przez to złe wspomnienie z przeszłości "zablokowałeś się" i dlatego jest Ci tak ciężko teraz publicznie występować.
Dzwoniłeś do psychiatry? Specjalista zrozumie problem, niezależnie od tego, co powiesz.
Masz prawo do tego, by nie zgadzać się na coś, na co nie masz ochoty. Nauczyciel nie może Cię zmusić do wystąpienia wbrew Twojej woli. Nie musisz nawet specjalnie rozwodzić się nad powodem Twojej decyzji. "Źle się czuję, występując przed taką ilością osób" wystarczy. Nie obwiniaj siebie z powodu odmowy. Masz do tego PRAWO.
Trzymaj się.
_________________ "I tak Achilles dogonił żółwia".
Bardzo dziękuję za wsparcie i odpowiedzi ale chciałbym jeszcze coś dodać.
"Przez to złe wspomnienie z przeszłości "zablokowałeś się" " -Myślę ,że to nie przez to,jakoś zawsze czułem się źle występując.
"Nauczyciel nie może Cię zmusić " - oczywiście ,że nie może ale pan go nie zna.Gdybym tak 'zasymulował ' ( zrobiłem to w 3 gimnazjum ale wychowawczyni byla ok ) to już by było po mnie.Próbowałby zrobić mi nazłość w KAŻDYM momencie.A co gorsza jeżeli powiedział by klasie "no marek nie był na apelu to co dziennie mamy kartóweczkę" ,wiesz co wtedy by siędziało ?! to byłby koniec.Gadałem ze ścierwem dzisiaj i mówiłem :' ale proszę pana ja wszystko zapominam jak wchodze na scene,jak zobacze ze te 100 osob sie na mnie patrzy to zejde i po co mam robic sobie wstyd ? ' a on na to : "ale marek,bedzie ok ja widzę cię w tej roli'.Pojadę do psychiatry i chcę zobaczyć minę zasranca kiey mu dam ten papierek
tak więc dziękujE bardzo (!) za odpowiedz i pozdrawiam
Marek
Ja mam że tak powiem wystąpienie publiczne, prezentacja przed całą klasą, w dodatku sam
No ale może przeżyje Dziś jeszcze się nie stresuje, ale to też w środe
_________________ Tralalala, jutro będzie piękny dzień
Trolololo, myśl pozytywnie, hłe hłe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.