Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Scottie
Pią 14 Paź, 2011 18:49
Gdzie są trzydziestolatki???
Autor Wiadomość
zombie1977 


Wiek: 34
Dołączył: 10 Paź 2011
Posty: 104
Skąd: Dublin
Wysłany: Pią 14 Paź, 2011 12:42   Gdzie są trzydziestolatki???

Cześć:) Przeglądam tak to forum czytam o Waszych problemach zazwyczaj młodzieńczych, szkolnych bądź studenckich wnioskując z wieku 19, 20 23, 25 lat...i zastanawiam się gdzie są moi rówieśnicy...? 34 lata, patrząc wstecz te same problemy izolowanie się unikanie strtesujących sytuacji, życia towarzyskiego, nowych znajomości, jakichkolwiek sytuacji w których wszyscy dookoła zobaczą pot na czole drżenie rąk i głosu i w oczach moich zobaczą otwartą książkę pt: ''jestem mały wystraszony i chce być jak najdalej stąd...''. Wielu z Was pewnie przejdzie podobną droge jak ja czyli desperacje w odnalezieniu powodu moich problemów i sposobu wydostania się z tego więzienia, kilku psychologów terapi niekonwencjonalnych afirmacji medytacji nauki pozytywnego myślenia homeopatii psychotropów morza alkoholu...niewiadomo w którym miejscu wyjdziecie i czy uda Wam się przejśc na drugą lepszą strone życia gdzie wszystko jest łatwe przyjemne i nie ma już natrętnych myśli o poranku że sobie nie poradzę, lęku i strachu przed każdym wyjściem z domu...ale wrócę może do mojego pytania gdzie sa ludzie w moim wieku...? Czy są już po tej lepszej stronie nareszcie wolni i szczęśliwi czy może gdzieś w pokoju bez klamek również szczęśliwi bo przecież nie muszę już nigdzie wychodzić i oglądać ludzi...czy może leżą gdzieś zapici w rynsztoku po latach walki przegrani czekąjąc juz tylko na podmuch śmierci...ciekaw jestem czy komuś udało sie wygrać ta walkę i żyć normalnie...

--------- Przydatne linki na forum dla trzydziestolatków:

Spotkania i integracja

Dyskusje wielotematyczne

30 lat minęło jak jeden dzień
_________________
A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
 
     
kjensisław 


Wiek: 30
Dołączył: 31 Maj 2011
Posty: 486
Skąd: okolice Gdańska
Wysłany: Pią 14 Paź, 2011 18:07   

Jestem, walczę, ale od dość niedawna na poważnie i wiesz co? Tak naprawdę nie chcę wiedzieć czy komus się udało z tego wyjść i żyć "normalnie". Dokładniej - nie chcę wiedzieć jeśli komuś się nie udało.
_________________
"Nil admirari - niczemu się nie dziwić"
Horacy.
 
 
     
Urthon 
Pobody's nerfect


Wiek: 21
Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 2331
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 14 Paź, 2011 18:27   

@zombie 1977 w dziale Spotkania i integracja są tematy z trzydziestolatkami (miałem to napisać już wcześniej ale pomyślałem, że moderacja przerzuci ten temat)
_________________
“A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
 
 
     
zombie1977 


Wiek: 34
Dołączył: 10 Paź 2011
Posty: 104
Skąd: Dublin
Wysłany: Pią 14 Paź, 2011 19:26   

sorry nie wiedziałem że dla 30 klatków jest osobna grupa...




// Tak jak Urthon powiedział, nie ma. Tematu nie przenoszę, tylko dodałam właściwe odnośniki do pierwszego postu
_________________
A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
 
     
Urthon 
Pobody's nerfect


Wiek: 21
Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 2331
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 14 Paź, 2011 19:44   

Trzydziestolatki nie mają swojego getta :D po prostu chciałem dać znać, że któryś z tych tematów, które już są, porusza kwestie, które mogą cię interesować.
_________________
“A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Ostatnio zmieniony przez Urthon Pią 14 Paź, 2011 19:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
zombie1977 


Wiek: 34
Dołączył: 10 Paź 2011
Posty: 104
Skąd: Dublin
Wysłany: Pią 14 Paź, 2011 22:48   

dzieki.. :-|
_________________
A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
 
     
pj 


Wiek: 31
Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 69
Wysłany: Sob 15 Paź, 2011 11:08   

Jakiś czas temu znalazłem to forum i pierwsza euforia przeszła właśnie wtedy, gdy spostrzegłem, że jestem średnio 10 lat starszy od forumowiczów :-> dlatego też tylko sobie podczytuję i staram się nie odzywać, bo wiem że jak ja miałem 19 lat to dla mnie osoba 30 letnia to były lata świetlne, co okazało się zresztą złudzeniem. Nie czuję się wcale mądrzejszy o te 10 lat, mam raczej za sobą bagaż w większości negatywnych doświadczeń wynikających z zahamowań i głupoty, leków nieuzasadnionych, których korzenie tkwią chyba w fatalnym dzieciństwie i z którymi nie mogę się uporać.
_________________
,,Jedyne co mam, to złudzenia..."
 
     
zombie1977 


Wiek: 34
Dołączył: 10 Paź 2011
Posty: 104
Skąd: Dublin
Wysłany: Sob 15 Paź, 2011 12:11   

ja też nie mogę się uporać z dzieciństwem:( szczerze mówiąc uważam, że już nigdy mi się to nie uda...jak miałem 20 lat to nie sądziłem, że dożyje 30. Potem zdecydowałem, że jednak chce zobaczyć jak to będzie po trzydziestce z brzuszkiem, więc zacząłem się ratować. Różne formy terapi masa wydanej kasy samoleczenie terapie grupowe lekarstwa alkoholol...i jestem teraz 34 lata i zastanawiam sie jak to się stało że jescze tutaj jestem...nie daję sobie już dużo czasu bo przy tym poziomie stresu w jakim żyje gdzie wyjście do sklepu kosztuje mnie tyle co kogoś innego skok ze spadochronem, to tylko kwestia czasu kiedy będę miał pierwszy zawał bądź wylew...świetna perspektywa po tylu latach walki...
_________________
A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
 
     
trololo89 


Wiek: 22
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 5386
Wysłany: Nie 16 Paź, 2011 14:36   

To, że na forum są osoby 30+ dobitnie świadczy o tym, że FS nie zanika wraz z wiekiem.
Dobrze, że tu jesteście, możecie swoją obecnością motywować młodszych fobików do walki z chorobą. No i Wy też widzicie, że nie jesteście z tym sami. Pozdrawiam.

PS. Zombie, odbierz PW
 
     
zombie1977 


Wiek: 34
Dołączył: 10 Paź 2011
Posty: 104
Skąd: Dublin
Wysłany: Nie 16 Paź, 2011 15:11   

mam nadzieję, że nie zadziałałem jak demotywator chociaż napisałem same negatywy. Nigdy nie sądziłem, że fobia zaniknie ale miałem nadzieję że ją pokonam. Do tej pory sie nie udało ale to nie znaczy, że innym sie też nie uda. To sprawa indywidualna tak samo jak siły do walki i wola życia...:) pozdrawiam
_________________
A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
 
     
PureBlack 


Wiek: 27
Dołączyła: 03 Paź 2011
Posty: 51
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 17 Paź, 2011 13:32   

Ja mam 26 lat, ale myślę, że nie jeden trzydziestolatek nie ma na swoim koncie tylu przejść, chcesz pogadać, zapraszam na prv. Pozdrawiam
_________________
Every man dies, not every man really lives...
 
     
trololo89 


Wiek: 22
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 5386
Wysłany: Pon 17 Paź, 2011 23:51   

zombie1977 napisał/a:
mam nadzieję, że nie zadziałałem jak demotywator


W żadnym razie. Pokazujecie samą swoją obecnością, że bez walki FS nie ustąpi nigdy, że to nie jest jakiś tam niewinny stan umysłu, który ot tak sobie minie z wiekiem. Samo to, że tu jesteście i się wypowiadacie, motywuje do walki o swoją przyszłość i do tego, by nie oddawać swoich lat życia fobii.

zombie1977 napisał/a:
Nigdy nie sądziłem, że fobia zaniknie


Są tacy, którym się tak wydaje (ja tak miałem). Właśnie dlatego Wy, starsi, jesteście tutaj tak cenni.

zombie1977 napisał/a:
Do tej pory sie nie udało ale to nie znaczy, że innym sie też nie uda.


... i nie znaczy, że nie uda się też Tobie. Walcz i się nie poddawaj!
 
     
syriusz


Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 149
Wysłany: Nie 13 Lis, 2011 14:15   

Zaliczam się do grupy 30-latków.Wieku nie napiszę zombie,a to dlatego,że jestem jeszcze kawalerem.Niech sobie inni nie myślą,że się wstydzę swojego wieku czy coś.Nie,ja się już nie wstydzę ,to miałem w dzieciństwie,bardziej,powiem może boje się spotkań z ludzmi.Pamiętam jak mi mówiono,miałem wtedy kilkanaście lat-Tobie to minie z wiekiem,jak dorośniesz.No jakoś nie sprawdziło się .Dalej tkwię w tym samym punkcie fobii społecznej.

;-) także pamiętaj zombie 77 ,że nie jesteś sam w tym wieku,bo są też inni,lecz jest nas mało i co niektórzy rzadko się udzielają.Też bym chciał żeby było nas więcej. ;-) Udzielaj się na forum tylko częściej,a będzie ok.
_________________
http://zlotatresc.blogspot.com --> drukowane książki, e-booki, audiobooki
http://fobiaspoleczna.jimdo.com --> serwis dla nieśmiałych i lękliwych społecznie
 
     
zombie1977 


Wiek: 34
Dołączył: 10 Paź 2011
Posty: 104
Skąd: Dublin
Wysłany: Nie 13 Lis, 2011 17:32   

Syriusz mnie tez się wydawało, że tkwię w tym samym miejscu fobi społecznej ale własnie spadły mi klapki z oczu:). Po wielu postach, które przeczytałem na tym forum uświadomiłem sobie w jakim strasznym błędzie byłem. Poznałem kilka lat temu technike relaksacji i afirmacje, które dosyc długo stosowałem, ale wydawało mi się, że to nic nie daje. Mozliwe, że liczyłem na zbyt wiele w zbyt krótkim czasie. Ale biorąc pod uwage jak daleko jestem od tego chłopczyka z przed 8 lat co do mnie nie docierało, teraz widzę że to naprawdę działa ;-) Tak bardzo chyba przyzwyczaiłem sie do tego jak marny jest mój żywot, że nie zauważyłem jak zmieniły się moje reakcje na te same sytuacje. Przerwałem terapie po około 2 latach ale sporadycznie stosowałem niektóre afirmacje, które zapadły mi głęboko w pamięć. Moim błędem było skupianie sie na "wygraniu meczu'' do tego stopnia, że całkowicie umknęły mojej uwadze ''wygrane piłki''. Dopadł mnie dzisiaj straszny żal, że przerwałem terapię i stanąłem w miejscu, ale zaraz po tym poczułem silną chęć do walki i nadzieję, że może mi się udać tym razem:)
Terapia Dr.Richardsa o której też tutaj się dowiedziałem, a pierwsza myśl to ''*** znowu jakas sciema do wyruchania z kasy biedaków'' zainteresowała mnie. Wolne czytanie po tygodniu poprawiło mi koncentrację i rozumienie tekstu. Normalnie w szoku jestem i od jutra zaczynam terapię od początku. W poprzednich postach pisałem jak to mi źle i wogóle *** jest ale skoro tak długo żyje w tym przeswiadczeniu, które sam wbiłem sobie do głowy, to jest to najlepszy dowód na to, że można sie przeprogramować i zacząć mysleć pozytywnie ;-) Przepraszam za wulgaryzmy ale uważam, że czasem trzeba:) Pozdrawiam:)
_________________
A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
 
     
zamul22 


Wiek: 24
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 388
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 02:01   

Co do przemijania fobii z wiekiem-wg mnie to tak nie działa, jestem praktycznie pewien, że z tego nie wyjdę. Mam fobie od dziecka i chyba jest ona już częścią mojego charakteru. Bardziej nastawiam się na przyzwyczajenie do życia z fobią niż jej wyleczenie.

zombie-podziwiam Cię za taką wolę walki :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez zamul22 Pon 14 Lis, 2011 02:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.