Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Scottie
Pią 14 Paź, 2011 18:49
Gdzie są trzydziestolatki???
Autor Wiadomość
zombie1977 


Wiek: 34
Dołączył: 10 Paź 2011
Posty: 104
Skąd: Dublin
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 10:25   

jasne, że fobia nie przemija z wiekiem samoczynnie:) trzeba z nią walczyc ! Ktos może powiedzieć ''łatwo Ci mówić''i to prawda:) łatwiej mi teraz to mówić bo jestem pewien że ciężką pracą nad sobą wygram z tym k...stwem (to tylko kwestia czasu):) Jak to mówia ''człowiek nie dozna porażki dopóki sam jej nie uzna''...może to brzmiec jak złota mysl z poradnika dla akwizytora, ale dla kogos kto walczy o normalne zycie nabiera to innego sensu:) Pozdrawiam i życzę sił do walki...:))
_________________
A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
 
     
pajacyk 

Wiek: 37
Dołączył: 10 Gru 2011
Posty: 1
Wysłany: Sob 10 Gru, 2011 06:43   

witam mam 37 latek i wiem co to fobia spoleczna gdzies od 2 lat przeszlo mi takze jak widac jest to wyleczalne mam inne problemy nerwice i psychozy alkoholowe prowadzilem ostre zycie woda piwsko narkotyki dziewczyny niestety rzeczywistosc zaczela sie wykrzywiac mocno w tej chwili niemam nikogo naprawde jestem sam zdany na siebie dotego doszly mysli samobójcze ,fobie moim zdaniem to efekt strachu ktorego niema naprawde mialem problem w autobusie czy w markecie teraz smigam z zakupami jak motyl dopóki mnie jakis napad lęku niezlapie tak jak ostatnio ,lece na tabletach prozac od niedawna zaczynają wchodzic i jest oki ale widze ze ludzie zaczynają jakos dziwnie patrzec namnie bo normalny chlopak a sam jest i powoli zaczynam miec taką malą fobie co o mnie myslą ludzie przecierz wrzystko jest tak jak powinno byc ubrany dobrze zadbany zagadac potrafi ale niestety srodek jest *** i trzeba go naprawic a terapie to ja moge z Wami przejsc niz z tymi naciągaczami habilitowanymi pa
 
     
ostnica 

Dołączyła: 15 Lip 2011
Posty: 24
Wysłany: Czw 19 Sty, 2012 15:11   

Mam 29 od wczoraj ale od roku się oswajam z myślą, że to prawie 3 krzyżyki... żeby się potem nie zdziwić:) Więc mówię "heloł" i do zobaczenia za rok;)
 
     
jesuis 

Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 338
Wysłany: Czw 19 Sty, 2012 17:54   

Gdzie są trzydziestolatki??? Prawdopodobnie na tamtym świecie (jakiekolwiek inne miejsce w tej chwili nie przychodzi mi do głowy; jeśli ktoś wie, gdzie są, niech łaskawie napisze). Wytrzymać z fobią społeczną do trzydziestki to prawdziwa sztuka. Dopóki jesteś uczniem albo studentem, nie jest to duży problem, ale potem zaczyna się życie na serio. Po skończeniu 26 lat zaczynają się problemy z ubezpieczeniem zdrowotnym. Jeśli nie podejmiesz stałej pracy albo nie zgłosisz się do UP, musisz płacić za każdą wizytę u lekarza i 100% ceny leku. Poza tym ludzie z twojego otoczenia zaczynają snuć domysły (że jesteś poważnie chory albo że jesteś gejem, bo przecież w wieku 30 lat każdy już ma żonę - i człowiek przekonuje się, że tak zwane bycie singlem to tylko gazetowy mit, a rzeczywistość boleśnie się z nim obchodzi). Nawet jeśli w czasach studenckich byłeś w kilku związkach, to to się już nie liczy. Masz mieć żonę, bo wtedy jesteś jak wszyscy, czyli porządny z ciebie obywatel. Poza tym fobia s. jest ogromną przeszkodą w zdobyciu pracy, ale na ten temat nie będę się rozpisywał, bo to "oczywista oczywistość". Krótko mówiąc, nie jest dobrze... mieć 30 lat i fobię społeczną. Każdy kolejny dzień utwierdza mnie w przekonaniu, że życie zaczyna się po trzydziestce kończyć.
 
     
brunet 

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 483
Wysłany: Czw 19 Sty, 2012 18:28   

mam się zacząc bać ? niedługo 26.... :-(
 
     
Spide 


Wiek: 26
Dołączył: 30 Gru 2011
Posty: 467
Skąd: jestem?
Wysłany: Czw 19 Sty, 2012 18:55   

nie chcę 30-stki ;/ a nawet 26 lat ehh ale nie ominie niestety, ale ja staruch :]
 
     
brunet 

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 483
Wysłany: Czw 19 Sty, 2012 19:03   

tak , jesteśmy już starzy, przerażające :-(
 
     
phobiaa 


Dołączyła: 24 Sty 2011
Posty: 5
Wysłany: Czw 19 Sty, 2012 19:59   

Po 25 roku życia czas zaczyna galopować jak rozpędzony koń na Służewcu :( W tym roku skończę 27 lat. Oprócz fobii społecznej to również ten uciekający czas jest powodem mojej deprechy :( Z każdym dniem zaczynam odczuwać ciężar wieku. Patrzę na rówiesników i widzę jak dużo już zdążyli osiągnąć - stabilna praca, małżeństwo, dziecko, samodzielne życie. Ehhhhh :(
_________________
"This is the fear, this is the dread, these are the contents of my head"
 
     
brunet 

Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 483
Wysłany: Czw 19 Sty, 2012 20:49   

coś w tym jest , przed chwilą miałem ledwie 19 lat....
Ostatnio zmieniony przez brunet Czw 19 Sty, 2012 20:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
niebieska123 

Dołączyła: 01 Mar 2012
Posty: 98
Skąd: małopolska
Wysłany: Sob 17 Mar, 2012 09:39   

Ja też całkiem niedługo przekroczę "30'Pomyślcie tylko że za 10 lat nic się nie zmieni będziemy w tym miejscu co dziś, to mnie przeraża to marnowanie czasu z wiekiem chyba dochodzi coraz bardziej miażdżąca świadomość przemijania.Jak miałam lat 20 miałam mimo fobii miałam inne podejście myślałam jakoś to będzie jakoś się ułoży to wystarczyło żeby nic nie robić z problemem, ale fakt był taki że w ciągu tych lat fobia mocno sie rozwinęła(to pewnie przez to że z wiekiem coraz bardziej widzimy przepaść porównując się z innymi) potrzebowałam dziesięciolecia żeby dotarło do mnie że nic się samo nie zmieni , nie obudzę się pewnego pięknego dnia bez fobii .10 lat temu byłam w zupełnie innym miejscu strach był zawsze ale jednak siła i paradoksalnie taka wiesza nieświadomość fobii mniej blokowała bo jak człowiek dotarł do definicji swojego problemu może jest to hamulcem ponieważ i takie tłumaczenie - przecież coś się nie uda bo "mam fobie' tego nie zrobię bo mam fobię..dużo jesteśmy sobie przetłumaczyć z takiego punktu psychologicznego wyjaśniania takich a nie innych zachowań( część z nas pewnie dużo czytała na temat fobii czy to w necie czy literaturę fachową -czy tez nawet masę postów choćby na forum ludzkich zachowań reakcji na określone sytuacje i szybko widać wtedy jak jesteśmy podobni oczywiście każdy ma inna historie ale mechanizm działania reagowania jest podobny bo jest strach) .I mam wrażenie że im większa świadomość problemu tym mniejsza spontaniczność w walce ze strachem, w tym że można robić coś mimo strachu bo wtedy jest on tylko strachem a fobia to już pojecie nawet dla pewnie większości z nas poważnego zaburzenia zresztą nasze życie to potwierdza.Przepraszam ze trochę pesymistycznie było, tak czy inaczej trzeba walczyć podejmować próby kolejne i kolejne ,chyba obecność choćby na tym forum jest dowodem na to że się nie poddajemy i taki apel do 20 latków , może teraz tak tego nie odczuwacie ale starajcie się mimo strachu i rożnych lęków wykorzystać ten czas wykorzystać przekraczać sie na w miarę możliwości rożne blokady bo myślę ze macie teraz największy potencjał żeby poradzić sobie .macie za plecami jeszcze pewnie ta energie wyniesioną ze szkoły , cz ęść pewnie ma jakieś grono przyjaciół to tez pozytywnie nakręca a później nawet nie że przyjaźnie się kończą tyle ze życie sprawia że każdy gdzieś idzie trochę w swoja stronę to naturalne..
Ostatnio zmieniony przez niebieska123 Sob 17 Mar, 2012 10:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Phobos 

Wiek: 29
Dołączył: 31 Sty 2012
Posty: 228
Wysłany: Sob 17 Mar, 2012 09:52   

Nigdy nie porównywuj swojego życia do innych - bezsensu to i niszczące.
Ja tam niczego nie żałuję, ani tego co zrobiłem(bo mnie to czegoś nauczyło) ani tego czego nie zrobiłem (bo najzwyklej w świecie nie mogłem).
W moim przypadku jest tak że na obecną chwilę mogę powiedzieć że jest lepiej niż było - o przeszłości staram się zapomnieć bo naprawdę w 'niezłym bagnie' byłem.
Nie czuję się staro, ani nie czuje się wypalony - pozytywnie myślę o przyszłości.
Nie wiem skąd bierze się ta bariera 30 lat - z kolorowych pisemek :?:

Edit:Swoje życie można zmienić mając i 70 lat...
_________________
The World is Yours...
Ostatnio zmieniony przez Phobos Sob 17 Mar, 2012 09:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
niebieska123 

Dołączyła: 01 Mar 2012
Posty: 98
Skąd: małopolska
Wysłany: Sob 17 Mar, 2012 10:32   

Niby wiem że porównywanie jest złe i każdemu kto by mi powiedział że porównuje się do innych żeby tego nie robił :-D co nie zmienia faktu że porównywać się będę tez wydaje mi się że fobia w jakimś tam stopniu ma posiłek w porównywaniu się fobik boi się ludzi ale tez żyje w ciągłym myśleniu o relacjach o sytuacjach z innymi sposobami dużo strachu wynika z tego że zachowujemy się inaczej niz inni ...a to jest nic innego jak porównywanie się
Cytat:
Ja tam niczego nie żałuję, ani tego co zrobiłem(bo mnie to czegoś nauczyło) ani tego czego nie zrobiłem (bo najzwyklej w świecie nie mogłem).
W moim przypadku jest tak że na obecną chwilę mogę powiedzieć że jest lepiej niż było - o przeszłości staram się zapomnieć bo naprawdę w 'niezłym bagnie' byłem.

wiesz ja jednak żałuje bo gdybym mając lat 20 czy dwadzieścia pre posłuchała rady osób którzy dobrze życzyli poszukała pomocy jakiejś formy terapii kiedy pewnie nie było jeszcze tak jak jest to dziś byłabym gdzie indziej ale byłam zbyt uparta w głowie mi się nie mieściło usc do psychologa bo i po co i z czym ?..Dobrze że są osoby którzy funkcjonują i dają radę to daje nadzieję i w gruncie rzeczy po to tu jestem .Wracanie do przeszłości nie jest dobre nie trzeba tego robić to tylko tak w ramach szybkiej analizy mojej fobii społecznej
 
     
Phobos 

Wiek: 29
Dołączył: 31 Sty 2012
Posty: 228
Wysłany: Sob 17 Mar, 2012 10:51   

Ja się nie mam zamiaru porównywać - sram na to czy ktoś w moim wieku ma:samochód, rodzinę, dzieci, basen, więcej zarabia, itd.
Cieszę się z tego co mam - dlatego że jak już wiele razy pisałem x lat temu byłem na samym DNIE(czyt.niżej jest niebyt).

Jestem/byłem inny zawsze(ADHD) - przywykłem do tego...

Funkcjonować funkcjonuję i w przeszłość staram się nie patrzeć.
_________________
The World is Yours...
 
     
niebieska123 

Dołączyła: 01 Mar 2012
Posty: 98
Skąd: małopolska
Wysłany: Sob 17 Mar, 2012 11:06   

nie chodzi mi o porównywanie się takie materialne że inni mają to a ja nie chodzi o porównywanie się na takiej zasadzie że inni nie mają problemu z tym czy tamtym nie boją się , śmieją się z sytuacji, potrafią się doskonale odnaleźć z których ja sie wycofuję ..napisze banał ale pieniądze to nie wszystko czym człowiek jest w stanie zaimponować drugiemu
 
     
Phobos 

Wiek: 29
Dołączył: 31 Sty 2012
Posty: 228
Wysłany: Sob 17 Mar, 2012 11:20   

Śmieja się tylko debile...
Ja naprawdę mam większe problemy żeby zastanawiać się nad życiem innych osób...
Moja sąsiadka siedzi w oknie i obserwuje życie innych osób(potem leci do sklepu z 'nowymi plotkami') - Dlaczego?Bo nie ma własnego życia... :-P
_________________
The World is Yours...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.