Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Chwilowe wyłączenie fobii
Autor Wiadomość
TysonX 


Wiek: 23
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 274

Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 16:43   

hahaha :D no proszę jak ziomek pasuję do naszej dyskusji :D
_________________
Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
 
     
Matthias 

Wiek: 22
Dołączył: 26 Gru 2010
Posty: 574
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 20:41   

yasmin napisał/a:
Nie głupio wam tak gapić się na obcych? :-)
Nie chciałabym żeby jakiś koleś pomyślał, że wpadł mi w oko.

Oj tam głupio, nie głupio :) Jeśli wyłapuję na sobie wzrok dziewczyny, to patrzę jej w oczy, a jak jest ładna to sama przyjemność ;) Nie zawsze udaje się wytrzymać, tym bardziej jeśli ma przeszywające spojrzenie, ale zdarzyło się też, że się uśmiechnęła, ja też się uśmiechnąłem i było to sympatyczne :) Kiedyś myślałem podobnie jak ty, że jak się będę patrzył na dziewczynę, czy w jej oczy to sobie pomyśli nie wiadomo co, ale teraz? W sumie jak mi się podoba, to czemu miałbym się nie patrzeć? :) Trzeba podziwiać piękno ;) A jak dziewczyna nie jest w moim typie, ale się patrzy, to czemu mam odpuszczać? :) Trzeba być twardym ;)
Mam podobnie jak TysonX tzn. jak patrzy facet, to staram się nie dać mu tej satysfakcji wygranej, no chyba, że to jakiś dres, to lepiej nie prowokować ;) Wiadomo, że wychodzi różnie, tak jak to napisałem. Czasem nie wytrzymuję wzroku, a czasem "wygrywam" :) Czasem sam zaczepiam, ale wtedy jakoś jest duuuużo trudniej utrzymać wzrok :) Choć często zdarza się, że jak ktoś zobaczy, że się patrzę to... od razu spuszcza wzrok, tak jak dawniej robiłem ja. I wtedy sobie myślę, że jednak nie jest ze mną aż tak źle :)

Oooo ile uśmiechniętych mordek mi wyszło w tym poście ;)
Ostatnio zmieniony przez Matthias Nie 22 Sty, 2012 20:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
yasmin 

Wiek: 23
Dołączyła: 16 Sty 2012
Posty: 73
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 20:46   

Matthias jesteś odważnym facetem :-)
 
     
Matthias 

Wiek: 22
Dołączył: 26 Gru 2010
Posty: 574
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 20:48   

yasmin napisał/a:
Matthias jesteś odważnym facetem :-)

Heh ja bym się tak nie określił, ale skoro tak twierdzisz, to nie mam nic przeciwko ;) Odważny - zawsze lepiej to brzmi niż tchórz ;)
 
 
     
samotniczka 


Wiek: 22
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 84
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 23:22   

też mi się czasami wyłącza fobia.kilka ostatnich przypadków:
1.byłam w biedronce i miałam kupić orzeszki,szukałam szukałam i nie znalazłam.wieć bez wahania podeszłam do pracownika i zapytałam,nawet się uśmiechnęłam ;p-normalnie to szukam do skutku,żebym miała nawet cały dzień to robić;p
2.byłam w przychodni u lekarza.było tyle ludzi ,a ja potrzebowałam tylko jeden kwitek,więc zapytałam się czy mogą mnie przepuścić-normalnie czekałabym grzecznie na swoją kolejkę
3.szłam chodnikiem w mieście,i jakaś dziewczyna mnie zaczepia i pyta jak dojść na jakaś ulice,więc odpowiedziałam jej dokładnie -kiedyś zawsze mówiłam że nie wiem,nawet jakbym znała na pamięć drogę
jestem z takich drobiazgów potem dumna cały dzień.I takie fajne uczucie że zachowałam się jak normalny człowiek. Fajnie mają normalni ludzie :/
_________________
"...człowiek więcej boi się tworów własnego umysłu niż konkretnej rzeczywistości..."
 
 
     
yasmin 

Wiek: 23
Dołączyła: 16 Sty 2012
Posty: 73
Wysłany: Pon 23 Sty, 2012 08:46   

Ja niestety mam problem z orientacja w terenie wiec nawet jakbym chciała to ciezko mi wytlumaczyc jak gdzies dojechac :-) Ale zawsze się staram.
 
     
asior34 

Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 173
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 20:37   

Ja mam takie odpały, że jestem normalny. Nie mam pojęcia z czego to się bierze.

Opowiem może jakieś sytuacje.

Raz zrobiłem coś kapitalnego, bo pierdyknąłem sobie żałosno-śmiesznego irokeza na żelu i tak chodziłem po mieście, poszedłem nawet do sklepu. Normalnie sobie stoję w kolejce, ludzie się na mnie gapią, jak na idiotę, a ja się cieszę pod nosem, a przy tym ZERO stresu. Cóż za kapitalne uczucie.

Lubię robić takie głupio-śmieszne rzeczy i się wyróżniać, to pomaga fobie ruszać.

Druga sprawa to jak mam dobrą "chwilę" to jestem w stanie zrobić chyba wszystko. Raz mi się zdarzyło do kompletnie nieznanych dziewczyn podejść, zagadać i sobie obok nich usiąść. Nie wiem czemu miałem taką odwagę, bo niekiedy jestem po prostu jak sparaliżowany przy najłatwiejszych czynnościach.

Czemu tak nie może być na codzień? :-x
 
     
trololo89 


Wiek: 22
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 5386
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 20:40   

Na etapie obecnym mam sytuację odwrotną - chwilowe nawroty fobii :mrgreen:
 
     
krzyżowiec 


Wiek: 17
Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 27
Skąd: Opolszczyzna
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 23:55   

Cytat:
Ja mam takie odpały, że jestem normalny. Nie mam pojęcia z czego to się bierze.


Ja czasem też tak mam, że ta fobia na moment znika. Być może to się bierze po prostu z chęci zwalczenia fobii, przez co są momenty, kiedy wygrywa to nasze drugie "ja". Zresztą fobię trzeba próbować wyłączać np. odpowiedzieć na bardziej prywatne pytanie do ekspedientki, czy zagadać do nieznajomej osoby w jakiejś sprawie. To są małe kroczki, ale zapobiega to rozwojowi fobii. Od jakiegoś czasu postanawiam to realizować i nie jest aż tak źle.
 
     
TysonX 


Wiek: 23
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 274

Wysłany: Pon 06 Lut, 2012 09:48   

asior34 napisał/a:
Raz zrobiłem coś kapitalnego, bo pierdyknąłem sobie żałosno-śmiesznego irokeza na żelu i tak chodziłem po mieście, poszedłem nawet do sklepu. Normalnie sobie stoję w kolejce, ludzie się na mnie gapią, jak na idiotę, a ja się cieszę pod nosem, a przy tym ZERO stresu. Cóż za kapitalne uczucie.


Poprostu wszystkim nam brakuje pewności siebie, każdy z nas boi się ośmieszyć i być ocenianym przez innych. Dlatego uważam że te Twoje odpały są jak najbardziej wskazane ;p Ja np czytałem, że żeby zwiększyć pewność siebie trzeba robić ćwiczenia, np iść do sklepu i iść kawałek z podniesioną ręką gdzie każdy się patrzy na Ciebie jak na idiotę :mrgreen: albo zagadywać do grupki dziewczyn, pytając ich o jakieś tam zdanie np że kumpel prosi mnie o rade bo nie wie co zrobić ze swoich związkiem, przedstawić im sytuacje itd .... Wydaje mi się to za najlepszy sposób przełamywania się, ale ja nie mam aż tyle siły w sobie.
asior34, a Tobie gratuluje :D
_________________
Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
 
     
asior34 

Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 173
Wysłany: Pon 06 Lut, 2012 21:00   

Tak, muszę zrobić jeszcze jakąś podobną rzecz.

Dziękuję.
 
     
Hoboczak 


Dołączył: 01 Sty 2012
Posty: 14
Wysłany: Pon 06 Lut, 2012 23:05   

Też tak mam, wystarczy, że ktoś mi poprawi humor, albo przydarzy sie cos pozytywnego i juz fobia przestaje działac. Wtedy sam siebie nie poznaje, raz nawet zaczalem zartowac z ekspendientką w sklepie, o jezu ale bylo cudownie ;d byłem pewny siebie, mówiłem pewnie, głośniej niż zwykle, żadnych blokad, przestałem sie zacinać. Któtka, udana romowa z listonoszem potrafi tak mnie dowartosciować, że czuje że swiat jest moj ; D lecz przeczulenie, doszukiwanie podtekstów w zwykłych zdaniach potrafi mnie równie szybko zrównać z ziemia.
 
     
TysonX 


Wiek: 23
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 274

Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 08:30   

Hoboczak napisał/a:
Też tak mam, wystarczy, że ktoś mi poprawi humor, albo przydarzy sie cos pozytywnego i juz fobia przestaje działac. Wtedy sam siebie nie poznaje, raz nawet zaczalem zartowac z ekspendientką w sklepie, o jezu ale bylo cudownie ;d byłem pewny siebie, mówiłem pewnie, głośniej niż zwykle, żadnych blokad, przestałem sie zacinać. Któtka, udana romowa z listonoszem potrafi tak mnie dowartosciować, że czuje że swiat jest moj ; D lecz przeczulenie, doszukiwanie podtekstów w zwykłych zdaniach potrafi mnie równie szybko zrównać z ziemia.


Taaaak !! Właśnie. Mam podobnie, nie tylko to wyłącza mnie z fobii, ale jest to najczęstrzy powód ...
Nagle człowiek zaczyna rozmawiać z dziewczyna w sklepie, albo z kimś innym i do humoru można doliczyć +100 punktów ;p
_________________
Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
 
     
asior34 

Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 173
Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 16:13   

W pełni się z Wami zgadzam.
 
     
BlankAvatar 


Dołączył: 03 Lut 2011
Posty: 519
Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 16:19   

trzeba zrozumiec, ze fobia to jedynie pewne, utrwalone schematy myslowe czasem napedzane niekorzystna chemia w mozgu. pod wplywem innych emocji (zmiany chemii i schematu) mozg zdaje sie 'zapominac', ze ma problem zwany fs.

tym bardziej powinno to was zachecac do wyleczenia. skoro zmiany sa chwilowe, to logicznym wnioskiem bedzie stwerdzenie, ze moga byc stale
_________________
<-- Terapia Lęku Społecznego i Depresji - podejście poznawczo-behawioralne (materiały)

Wyleczylem sie z fobii; elementy osobowosci unikajacej we wzglednym 'uspieniu'. Sposob? Gruntowny remont myslenia..
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.