Adam
Wiek: 26 Dołączył: 21 Maj 2009 Posty: 1 Skąd: Reszel
Wysłany: Czw 21 Maj, 2009 09:22 BPD
Mam na imię Kruk - umownie... w październiku kończę 24 lata... cierpię na BPD i bardzo utrudnia mi to życie... popadanie w skrajności, jestem uzależniony ale w abstynencji od 3 lat. ... okaleczanie ciała... zmiany nastrojów... Rozpad związku... Czy choroba może być silniejsza od Miłości? Nawet w pracy zawsze uczepię się czegoś co zadecyduje o rezygnacji... psychiatrzy nic nie znaleźli poza Typem Osobowości.... A ja tymczasem wariuję sobie... natłok myśli i rozdygotanie wewnętrzne (jakby nadciśnienie ale sprawdzałem) a czasem jakby narkolepsja... przecież nie da się normalnie funkcjonować. CZy ma ktoś receptę? Wiecie może jakiej pracy się podjąć czy też z kim się związać? czy jest ratunek? W ogóle to na co zwracać uwagę by polubić życie? Przecież nie na te dziwne kłamstwa wszystkich marnych istot ludzkich. Czy są jeszcze prawdomówni ludzie? Zawsze wolałem umrzeć niż żyć ale kiepsko wychodziło mi odbieranie sobie życia... zresztą nigdy tak do końca nie chciałem tego zrobić... Miłość.. wydaje wam się, że pieprzę... Ależ owszem... pieprzę... Miłość istnieje ale chyba nie dla mnie. Jakoś zawsze coś muszę zepsuć... ostatnim razem 3 lata związku... zresztą drugiego tak długiego... zdradziłem... nie chciałem tego ale musiałem dać sobie trochę cierpienia... rozumiecie? taki ból na siłę... czasem potrzebuję cierpienia... potrzebuję i chcę cierpieć.... niestety często przez to cierpią moi bliscy... nie jestem pewien czy umiem to zaakceptować. Chyba najprościej walnąć sobie w głowę albo wyprowadzić się do innego świata... bo cóż pozostaje... Obecnie chyba tworzę jeszcze póki co krótki i udany związek powiedziałem o swoim problemie i radzimy sobie.... Trzymajcie za mnie kciuki Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za czas poświęcony czytaniu tej wiadomości
Niestety nie mam recepty na Twoje problemy . Nie wiem jak Ci pomóc .
Fajnie, że masz kogoś komu mogłeś powiedzieć o swoich problemach. Dobrze, że nie jesteś sam, że masz kogoś na kogo możesz liczyć i na kim możesz polegać.
A próbowałeś może porozmawiać z psychologiem?
Też to mam. Cokolwiek zrobie, niezależnie czy dobrze czy źle zawsze żałuje tego, i chce to cofnąć. A jak coś cofne to potem mam w głowie myśli że jednak mogłem zostawić jak było. Jak była studniówka to mimo że koleżanka chciała ze mną iść powiedziałem że wole iść sam. Bo męczyły mnie myśli ze coś pójdzie nie tak jak sobie tego zamarze i ona bedzie żałować że ze mną poszła...
Zmiany nastrojów mam praktycznie co chwile. Chwilowo ciesze miche i wogle każdy mnie uspokaja ogarnij się i wogle... a potem sie zachowuje jak najbardziej zagorzały fobik...
A i zapomniałbym jak musze coś wybrać sie zdecydować na coś to za cholere za 1 razem nie dokonam wyboru, zmieniam zdanie minmum 8 razy i kończy sie to tym że jest to wybór na moją nie korzyść.
_________________ "Czego się boisz? Co jest sumą twoich strachów? Boisz się życia czy pójścia do piachu??"
"Z miliona szos wybrałeś tą którą jade skur** dziś poznasz zaginioną autostradę, twarze białe jak topielce HAHA witamy na dnie bagna !!"
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2331 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 15 Sty, 2012 22:08
Dubstep nie wkręcaj sobie borderline. Ja do niedawna też tak lekko myślałem o tym zaburzeniu, ale ośmielę się powiedzieć, że to jest coś gorszego niż myślisz
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Dubstep nie wkręcaj sobie borderline. Ja do niedawna też tak lekko myślałem o tym zaburzeniu, ale ośmielę się powiedzieć, że to jest coś gorszego niż myślisz
To jest do tego co pisałem jak wyjść z fobi?? Szczerze mówiąc to już teraz po kolejnym nawrocie fobii, mam już dość i nie zwalczam tego poprostu bede próbował jakoś z tym "żyć". Najgorsze jest to że każda próba zwalczania kończyła mi się nawrotem o zdwojonych objawach. A jak nic nie robie z tą fobią to regularnie sie poszerza. To już powyżej moich sił.
A co do BPD to wiem że to ciężki przypadek.
_________________ "Czego się boisz? Co jest sumą twoich strachów? Boisz się życia czy pójścia do piachu??"
"Z miliona szos wybrałeś tą którą jade skur** dziś poznasz zaginioną autostradę, twarze białe jak topielce HAHA witamy na dnie bagna !!"
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2331 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012 01:59
Cytat:
To jest do tego co pisałem jak wyjść z fobi??
Nie, chodziło mi o to:
Cytat:
Też to mam.
W stosunku do dolegliwości autora tematu czyli BPD. Myślałem, że mówiąc "też tak mam" chcesz powiedzieć, ze też masz borderline (lub przynajmniej podobnego kalibru objawy). Co do walki z fobią to się nie poddawaj - życie to walka
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Nie wiem czy borderline czy jakto sie zwie ale nie jestem w stanie utrzymać sie czegoś przez dłuższy czas. Wszystko mnie nudzi i jestem cholernie nie zdecydowany nie potrafie za 1 razem nawet powiedzieć czy chce np czekolade czy też nie.. ;(
Dziś wpadłem, [właściwie mi to samo do głowy pzryszło jak olałem sytuacje] na pomysł zeby sobie przeanalizowac czego konkretnie sie boje w ludziach. Wyszło na to że niczego. I teraz stawiam siebie na 1 miejscu innych na 2 albo i dalej nie do stopnia egoizmu ale tak że wpierw moje dobry potem dobro innych. Tak myśle ze zycie to gra krawędzi kazdej sytuacji mozna stawić czoło jeśli sie tego bardzo pragnie;p Każda sytuacja to pewnego rodzaju wyzwanie :p Chce coś powiedzieć komuś mam w głowie CHALLENGE ACEPTED Xd i próbuje bez żadnego myślenia co to bedzie czy sie zajakne czy coś :p
_________________ "Czego się boisz? Co jest sumą twoich strachów? Boisz się życia czy pójścia do piachu??"
"Z miliona szos wybrałeś tą którą jade skur** dziś poznasz zaginioną autostradę, twarze białe jak topielce HAHA witamy na dnie bagna !!"
Bo chyba właśnie o to chodzi, by uczyć się z tym żyć, by uczyć się żyć ze sobą.
Co przysparza wam więcej frustracji - to, że jesteście inni czy to, że ciągle z tą innością walczycie z marnym efektem?
Dla mnie bycie "innym" jest zaleta, szczególnie jak weźmie się pod uwage że jestem indywidualistą, nie ide tam gdzie szara masa..;p ale frustracje przystwarza mi bezsilność w walce.
_________________ "Czego się boisz? Co jest sumą twoich strachów? Boisz się życia czy pójścia do piachu??"
"Z miliona szos wybrałeś tą którą jade skur** dziś poznasz zaginioną autostradę, twarze białe jak topielce HAHA witamy na dnie bagna !!"
No bardzo możliwe Może poprostu biore sie o to ze złej strony. Może tak jak mówisz próbuje nie świadomie zwalczać strach którego nie da sie zwalczyć a nie to co bezpośrednio powoduje negatywne emocje. ;p
_________________ "Czego się boisz? Co jest sumą twoich strachów? Boisz się życia czy pójścia do piachu??"
"Z miliona szos wybrałeś tą którą jade skur** dziś poznasz zaginioną autostradę, twarze białe jak topielce HAHA witamy na dnie bagna !!"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.